Szerokiej drogi – recenzja filmu. Taksówką przez Tajwan | Pięć Smaków w Domu

Drugi film z cyklu Azjatyckie kino drogi wybrałem ze względu na reżysera, którym jest Chung Mong-hong, odpowiedzialny między innymi za fenomenalny A Sun. Produkcja spod ręki tajwańskiego twórcy wywarła na mnie niemałe wrażenie w zeszłym roku, gdy trafiła na Netflix, i mocno kibicowałem jej w walce o Oscara. Nagrodę za film międzynarodowy ostatecznie wygrało równie dobre Na ratuszu, jednak to właśnie A Sun często wspominam. Okej, ale tu nie o tym, a o wcześniejszym filmie Mong-honga, czyli Szerokiej drogi, teraz dostępnym na platformie Pięć Smaków.

Szerokiej drogi jest kinem drogi, ale ponownie dość nietypowym jego przedstawicielem. Bo w końcu jak zrobić film drogi na wyspie, którą można przemierzyć w jakieś pięć godzin? Okazuje się, że można, a wystarczy jedynie zwolnić tempo i zając bohaterów czymś innym poza podziwianiem mijanych krajobrazów. Głównymi bohaterami filmu określić da się aż trzy osoby. Pierwszą z nich jest szef grupy przestępczej o imieniu Ta-Pao, którego nie nazwałbym typowym bosem. Mężczyzna jest ułożony, uważny, niezwykle spokojny i nieraz popada w rozważania na tematy filozoficzne. Dba też o swoich przyjaciół i współpracowników, których traktuje jak rodzinę. Drugim bohaterem jest Na Dow. Chłopakowi od pewnego czasu trudno jest znaleźć porządne zajęcie, więc zgłasza się do podejrzanej pracy jako kurier. Jak się potem okazuje, zostaje kurierem mafii. Trzecią istotną osobą w historii jest Stary Xu, czyli taksówkarz, który bardzo chciał zarobić na długim kursie, więc namówił mafijnego kuriera-nowicjusza na przewóz.

Zobacz również: Wygnani – recenzja filmu. Kino gangsterskie z Hongkongu w najlepszej formie | Pięć Smaków w Domu

Od momentu, gdy młody Na Dow wsiada do taksówki Starego Xu, rozpoczyna się podróż na południe przez Tajwan. Jak wspominałem, kraj ten jest niedużą wyspą, więc nie ma tu zbyt wiele do przemierzania. Mimo wszystko możemy kilkukrotnie podziwiać piękne, nadmorskie tereny. Raz na przykład bohaterowie jechali wąską drogą na usypie, a wokół nich była tylko woda. Do tego w tle zachodziło słońce, więc widok naprawdę robił wrażenie. Film Szerokiej drogi nie powstał jednak z myślą o podziwianiu widoków i kontemplowaniu z przyrodą. Większość czasu podczas seansu spędzimy bowiem albo słuchając dialogów dwójki w taksówce, albo obserwując brutalne sceny powiązane z działalnością mafii.

Zdecydowanie moim faworytem w filmie jest relacja Na Dow ze Starym Xu, która bardzo ciekawie się rozwija. Na początku młody kurier nie za bardzo chce korzystać z usług taksówkarza, przede wszystkim ze względu na wiek kierowcy oraz jego samochodu. Skuszony jednak niską ceną – która potem okazała się nie tak bardzo korzystna – postanawia przyjąć propozycję. Podczas podróży równie niechętnie rozmawia ze Starym Xu. Jednak po pewnych wydarzeniach bohaterowie spędzają ze sobą trochę więcej czasu niż zakładali i mimo wszystko poznają się lepiej. Świetnie sprawdziła się tu scena, gdy razem wylądowali w bagażniku samochodu (Stary Xu cieszył się wtedy, że pierwszy raz jedzie Mercedesem) i kierowca taksówki zaczął opowiadać o jego niezbyt przyjemnej relacji z rodziną. W późniejszym etapie filmu Na Dow rewanżuje się opowieścią o swoim ojcu i wtedy taksówkarz uświadamia go, że również nie był kochany przez rodzinę. A już ostatnia scena z pierożkami jest pięknym zwieńczeniem zawartej relacji.

Zobacz również: Annette – recenzja filmu. Kicz i piękno jedno mają imię

Fot. Kadr z filmu Szerokiej drogi

Po drugiej stronie mamy jeszcze działania mafijne z Ta-Pao na czele. Szef szajki jest bardzo spokojnym i opanowanym człowiek, ale gdy któremuś z jego współpracowników coś się dzieje, nie waha się użyć brutalnych metod. I dlatego w pewnym momencie dostajemy dość mocną scenę tortur. Pewien zdrajca z kaskiem na głowie zostaje potraktowany piłą ręczną, którą piłowany jest najpierw kask, a potem czaszka nieszczęśnika. Sekwencja ta z w połączeniu z dość komediową relacją dwójki bohaterów z taksówki tworzy pewien dysonans, który jednak nie zakłóca ostatecznego wydźwięku filmu, bo ten naprawdę mi się podobał.

Szerokiej drogi to ciekawy i nieoczywisty film, który można nazwać gangsterski, choć ten w żadnym wypadku nim nie jest. To przede wszystkim tytuł o zaskakującej relacji dwójki bohaterów z trudną przeszłością, których połączyła nietypowa podróż przez Tajwan. Bardzo przyjemny seans.

Ocena: 7/10

Film Szerokiej drogi można obejrzeć do 1 września 2021 roku na platformie Pięć Smaków w Domu / www.piecsmakow.pl/wdomu

Mateusz Chrzczonowski

Nie zna się, ale czasem się wypowie. Najczęściej na tematy gamingowe, bo na graniu i czytaniu o grach spędził większość życia. Nie ukrywa zboczenia w kierunku wszystkiego, co pochodzi w Kraju Kwitnącej Wiśni czy też niezdrowego zauroczenia kinem z różnych zakątków Azji.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze