Czarodziejki WITCH – tom 5 – recenzja komiksu

WITCH powracają z kolejną porcją nowych przygód. W piątym tomie czarodziejki stają przed kolejnymi wyzwaniami i dylematami, mierzą się z dramatem rodzinnym, poznają nową koleżankę oraz, standardowo, muszą ocalić świat. Normalka!

Przed Strażniczkami kolejne trudne zadanie i nowy, potężny wróg. Król Ari rządzi Arkhaną niepodzielnie. Jest uwielbiany przez swoich poddanych, którzy uważają go za dobrego władcę. Ari jednak nienawidzi Wyroczni, do którego żywi osobistą urazę i stanowi realne zagrożenie dla Kondrakaru, ponieważ dysponuje wielką magiczną mocą. Wybór stron konfliktu wydaje się prosty, jednak WITCH szybko się orientują, że nic nie jest czarno-białe. Czy zdołają rozwiązać tę trudną sytuację bez ofiar? I czy w ogóle uda im się zjednoczyć, aby zrównoważyć siły w kontrze do potęgi króla Arkhanty?

Zobacz również: Czarodziejki WITCH – tom 4 – recenzja komiksu

 

Czarodziejki WITCH, tom 5, Egmont
Czarodziejki WITCH., Egmont, tom 5, https://egmont.pl/Witch.-Czarodziejki-W.I.T.C.H.-Tom-5,64365586,p.html

Na Ziemi też nie jest kolorowo. Dziewczyny zostają rozdzielone z powodu kilkutygodniowego wyjazdu. Co gorsza, na oku ma je agent specjalny od zjawisk paranormalnych. Czy WITCH grozi wykrycie? I co się stanie, jeśli wyjdzie na jaw, że są czarodziejkami z magicznymi mocami? Z pewnością nic dobrego…

Możesz uciekać. Możesz się chować. Możesz nawet polecieć na koniec świata. Ale to wszystko jest bez znaczenia… Bo jeśli pech cię szuka, wszędzie cię znajdzie. 

Trudno mi ocenić czy postaci komiksowe odbiegały charakterem od animowanych czy też mój gust się zmienił (stawiam na drugą opcję), lecz w dzieciństwie ubóstwiałam Cornelię. Uważałam, że jest charakterna, a do tego miała piękne, długie blond włosy. Z perspektywy czasu i doświadczeń widzę, że do tej postaci przyciągały mnie głównie cechy fizyczne.

Czarodziejki WITCH, tom 5, Egmont
Czarodziejki WITCH., Egmont, tom 5, https://egmont.pl/Witch.-Czarodziejki-W.I.T.C.H.-Tom-5,64365586,p.html

Z tego samego powodu, kiedy byłam dzieckiem, uważałam Irmę za postać najmniej ciekawą. Przeciętną z wyglądu, charakteru i w ogóle nudną na tle innych czarodziejek.  W tym tomie ta bohaterka błyszczy. Cięty język, zadziorny humor i niewymuszony temperament to kilka z cech, które wyróżniają Irmę i powodują, że ta wysuwa się na pierwszy plan. Przy niej Will czy Hay Lin zdają się w ogóle nie mieć osobowości. Są nudne i bezbarwne. Cornelia nie wychodzi z roli obrażalskiej panienki i za to ją lubimy. Ona taka jest, to właśnie jej urok. Natomiast Teranne odnajduje w sobie buntowniczkę i sprzeciwia się Wyroczni. I chociaż reszta czarodziejek się nie wyłamuje to podzielają wątpliwości przyjaciółki.

Zobacz również: Rick i Morty. Długo i Szczęśliwie – recenzja komiksu

Kondrakar z Wyrocznią na czele wciąż nie traktują Strażniczek poważnie, a te nadal nie są z tego zadowolone. WITCH coraz dotkliwiej odczuwają, że nie są traktowane, jak im równe, jak ich partnerki, a raczej jak podwykonawczynie. Ich rolą jest wykonywanie rozkazów, bez zbędnych dyskusji, co dziewczętom zupełnie się nie podoba. Podważają słowa i decyzje Wyroczni okazując zrozumienie swojemu wrogowi. Należy bowiem przyznać, że król Ari ma dobry powód, aby gniewać się na Kondrakar, który także ma swoje racje i motywacje, aby odmawiać królowi Arkhanty.

Otaczają nas niewidzialne więzienia. Więzienie ciszy. Więzienie bólu i złości. Więzienie porażki. Więzienie bez drzwi. I życia, które nie należy do ciebie. 

 Ari, choć występuje w roli złola, jest postacią tragiczną i zrozpaczoną. Posiada niezmierzone bogactwo, władzę i lud, który go kocha, jednak nie ma tego, czego najbardziej pragnie i nie może tego mieć. Doprowadza go to do ostateczności. Czarodziejki wiedzą, że muszą go powstrzymać, jednak są podzielone i skłócone, co znacznie je osłabia. Muszą więc dojść do porozumienia, aby osiągnąć pełnie swojej mocy. Nie jest to łatwe. Różnice zdań, charakterów i liczne uprzedzenia skutecznie w tym WITCH przeszkadzają.

Wątek ziemski agenta specjalnego od zjawisk nadnaturalnych zbił mnie z tropu. Ten mężczyzna szpiegował nasze bohaterki przez dłuższy czas, a kiedy zaczęły nabierać podejrzeń, nie dość, że przyłapał je na myszkowaniu w jego rzeczach, to sam wprost wyjawił swoją tożsamość. Co więcej oświadczył, iż była to część jego planu. Istnieje możliwość, że nie pojęłam geniuszu tej postaci i nie nadążam za jego tokiem rozumowania. Nie widzę jednak żadnej korzyści z faktu znajomości przez czarodziejki tożsamości tego agenta.

Czarodziejki WITCH, tom 5, Egmont
Czarodziejki WITCH., Egmont, tom 5, https://egmont.pl/Witch.-Czarodziejki-W.I.T.C.H.-Tom-5,64365586,p.html

To wydanie, które jest tak skrupulatnie przygotowane, oraz kreska, nadal mnie zachwycają. Jednocześnie w czasie lektury tomu czwartego nie zauważyłam tego, jak różne są postaci dziewcząt w formie Strażniczek od tych ludzkich. Naturalnie bohaterki wciąż siebie przypominają, jednak nie da się nie zauważyć, że w swojej magicznej formie wyglądają na starsze o kilka lat. Są wówczas wyraźnie kobiece, nie dziewczęce, co nie za bardzo mi się podoba. Budzi dyskomfort.

Zobacz również: Świat Mitów. Edyp. – recenzja komiksu

Piąty tom WITCH wyróżnia się ciekawym, niejednoznacznym antagonistą, któremu trudno kibicować, ale jednocześnie nie byłam w stanie życzyć mu źle. Szare postaci to coś, co lubię najbardziej, ponieważ ich historie są bardziej angażujące.

Ten tom to przedsmak gęstej i wartkiej akcji, który czeka czytelników w księdze 6. Finał konfliktu z królem Arim i jego potężną wspólniczką zapowiada się bardzo emocjonalnie. Mam nadzieję, że będzie też zaskakujący.

ŚLEDŹ NAS NA IG

Plusy

  • Niejednoznaczny antagonista
  • Zabawne dialogi Irmy
  • Wartościowy morał

Ocena

7 / 10

Minusy

  • Fikołek agenta specjalnego
Anna Paczkowska

Fanka dobrych (i niedobrych) seriali, wciągających książek, podcastów i płatków podusiaków (najpierw płatki, potem mleko!). Miłośniczka zwierząt, animacji i kdram. Wieczna nastolatka.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze