Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz – recenzja książki

„So no one told you life was gonna be this way”. Ta pierwsza linijka utworu z czołówki kultowego serialu Przyjaciele najlepiej chyba oddaje charakter książki Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz – autobiografii Matthew Perry’ego znanego z roli Chandlera Binga w tym właśnie sitcomie. To napisana lekkim piórem opowieść o marzeniach, sławie i trudnych do pokonania demonach, kładących się cieniem na całym życiu ukochanego przez miliony widzów aktora.

Od kilku miesięcy niecierpliwie wyczekiwałam premiery tej książki. Jako fanka Przyjaciół od początku wiedziałam, że będzie to dla mnie lektura w gruncie rzeczy obowiązkowa. Choć liczyłam się z tym, że jej tematyka nie będzie lekka – Perry zasłynął jako pierwsza gwiazda Hollywood, która niemal na oczach fanów szukała pomocy w ośrodkach terapii uzależnień – to i tak spodziewałam się gawędziarsko opowiedzianej historii ze sporą dawką humoru i ciekawych spostrzeżeń.

Nie zawiodłam się.

Zobacz również: Przyjaciele: Spotkanie po latach – słów kilka o najbardziej wyczekiwanym serialowym wydarzeniu ostatnich lat

Już od pierwszych stron mierzymy się z dosadnymi opisami kolejnych nawrotów uzależnienia, pobytów w szpitalach czy trudnych operacji. Autor jednak nie wymusza na nas współczucia, nie użala się nad sobą ani nie dodaje zbędnego patosu swoim losom. Swobodnie snuje historię swojego życia, chronologicznie ułożone rozdziały przeplatając krótkimi wstawkami o bliższych teraźniejszości wydarzeniach. Nie szczędzi humorystycznych uwag czy autoironicznych refleksji obrazujących, jak na przestrzeni lat zmieniło się jego podejście do wielu istotnych spraw.

Poznajemy w ten sposób trudne dzieciństwo aktora, naznaczone rozstaniem rodziców i wychowywaniem przez matkę zbyt młodą na trudy samotnego macierzyństwa. Perry z dużą samoświadomością poszukuje w tym okresie przyczyn swoich późniejszych problemów, ale też sposobu, w jaki te czynniki ukształtowały jego charakter i spojrzenie na świat. Z każdego zdania emanuje jednak pełne zrozumienie i przebaczenie – autor ani przez chwilę nie obwinia innych za własne błędy.

Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz
Matthew Perry u boku Courteney Cox, Jennifer Aniston i Lisy Kudrow w serialu „Przyjaciele”

W autobiografii Matthew Perry’ego nie mogło zabraknąć także wątków związanych z jego udziałem w Przyjaciołach – jednym z najpopularniejszych sitcomów wszechczasów. Te fragmenty były dla mnie szczególnie ważne. Ze względu na mój osobisty związek z tym serialem łapczywie pochłaniałam każde kolejne zdanie opisujące udział aktora w nagraniach. Było dużo refleksji, mniej lub bardziej wyraźnych referencji do poszczególnych scen i najistotniejsza chyba uwaga, wyrażona w opisie pierwszego kontaktu Perry’ego ze scenariuszem odcinka pilotażowego:

Gdy przeczytałem scenariusz Friends Like Us, poczułem, jakby ktoś chodził za mną przez rok, kradnąc moje żarty, kopiując moje idiosynkrazje, kserując moje cyniczne, lecz dowcipne podejście do życia. Zwłaszcza jedna postać wydała mi się ciekawa: nie chodziło o to, że uważałem, iż mógłbym zagrać Chandlera. Ja byłem Chandlerem.

Zobacz również: Blockbuster – recenzja 1 sezonu. A mogło być tak pięknie

Jednak pomimo tych pozytywnych skądinąd fragmentów, książka Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz w dużej mierze naznaczona jest cierpieniem. Bólem człowieka niezdolnego na dobre pokonać poważnej choroby – uzależnienia. To właśnie ono nosi u Perry’ego miano Wielkiej Strasznej Rzeczy, wspomnianej w tytule. Całe życie aktora było pasmem bitew stoczonych o powrót do zdrowia – wojną, podczas której Perry niejednokrotnie otarł się o śmierć.

Opisy uwydatniają, jak bezbronny jest człowiek wobec choroby i  jak bardzo w tych zmaganiach nie liczą się pieniądze czy sława. Sam autor pisze: „Miałem wszystko. Ale wszystko było ułudą. Nie było sposobu, żeby rozwiązać mój problem”. To jednak prowadzi do odkrycia przed czytelnikiem (i samym sobą) prostych, jednak wciąż ulotnych, najważniejszych wartości: miłości, rodzinnych więzi, wiary. Te, choć początkowo niedostrzegane, szły za Perrym przez całe życie – niejednokrotnie pomagając mu przetrwać najtrudniejsze nawet chwile.

Zobacz również: The Office PL – drugi sezon od dziś w Canal+

Opisy kolejnych nawrotów choroby, choć opisane z ogromnym dystansem do siebie, humorem i lekkością, nie są lekturą łatwą i przyjemną. W połączeniu z naprawdę sporą liczbą takich fragmentów sprawia to, że momentami (zwłaszcza w drugiej połowie książki) czytanie Przyjaciół, kochanków i tej Wielkiej Strasznej Rzeczy staje się nieco nużące – poznawszy wiele chwil, w których aktor znalazł się na emocjonalnym i zdrowotnym dnie, trudno być zaciekawionym kolejną opowieścią o podobnej sytuacji. Niemniej jednak humorystyczne spostrzeżenia i autoironiczne uwagi Perry’ego pomagają dalej przeć czytelnikowi przez kolejne karty tej autobiografii.

A bez wątpienia warto dotrzeć do jej końca. Ostatni rozdział stanowi bowiem najpiękniejszą część książki – jest niejako zbiorem przemyśleń aktora finalnie wychodzącego na prostą. Katalogiem przepełnionych nadzieją refleksji i wyrazów wdzięczności dla ludzi, z którymi Perry miał przyjemność i szczęście się spotkać, a także wszystkich zbiegów okoliczności, które doprowadziły go do chwili obecnej. To rozliczenie z samym sobą i własną przeszłością. Przeprosiny dla osób, które aktor w swoim życiu zranił, ale też wyrażenie prostych marzeń na czekające go jeszcze lata. A tych oby było jak najwięcej.

Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz
Matthew Perry u boku Bruce’a Willisa w filmie „Jak ugryźć 10 milionów”

Podsumowując, Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz to książka dla szerokiego grona odbiorców. Jest lekturą obowiązkową dla wszystkich fanów Przyjaciół – serialu, który niewątpliwie odmienił życie Matthew Perry’ego. Będzie też balsamem dla duszy wszystkich mierzących się z trudnymi problemami – zwłaszcza tymi związanymi z uzależnieniami. Dzięki Perry’emu poczują oni, że cokolwiek by się nie działo, nie są sam na sam ze swymi demonami. I wreszcie jest to książka dla wszystkich poszukujących nadziei na lepsze jutro, potrzebujących otuchy czy inspiracji.

Ich wszystkich Matthew Perry zostawia z następującym przesłaniem:

Któregoś dnia być może także ty zostaniesz powołany lub powołana, żeby zrobić coś ważnego. Bądź więc gotów, bądź gotowa. Cokolwiek się wydarzy, pomyśl tylko: Co by na moim miejscu zrobił Batman?. I zrób to.

Plusy

  • Odważne i bardzo szczere podzielenie się ze światem swoją trudną historią
  • Historia opisana bez użalania się nad sobą czy podkreślania własnej wyjątkowości
  • Tak znany fanom "Przyjaciół" humor, będący cechą wspólną Matthew i Chandlera

Ocena

7.5 / 10

Minusy

  • Zbyt wiele opisów pobytów w szpitalach czy ośrodkach detoksujących – po pewnym czasie zaczynają być nużące
Karolina Lewandowska

Pasjonatka tylu rzeczy, że nie ma czasu zająć się wszystkimi. Odkąd pamięta kocha starego, dobrego rocka i niekoniecznie stare, ale równie dobre książki z najróżniejszych gatunków. Marzy o napisaniu własnej książki i podróży wzdłuż i wszerz USA. W rzadkich wolnych chwilach uczy się robić ładne zdjęcia.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze