Karuzela – recenzja komiksu

22 maja 2024 roku swoją premierę miał długo przeze mnie wyczekiwany komiks – Karuzela autorstwa Agnese Innocente i Sergio Rossi. Jest to opowieść o problemach i dylematach współczesnej młodzieży w dobie Internetu, a co za tym idzie – komunikatorów.

Dziesięć rozdziałów, liczne zbiegi okoliczności i tylko jedna główna bohaterka: miłość w czasach Whatsappa.  Pewnego wieczoru Stefano odbiera wiadomość od tajemniczej dziewczyny, która proponuje mu spotkanie, choć nie chce zdradzić, kim jest. To daje początek całej kaskadzie opowieści. Anna i Ludo, Ludo i Chiara, Chiara i Matilde, Matilde i Andrea. Za każdym imieniem stoi inna historia, inne rozterki, radości i smutki codzienności, duety i trójkąty miłosne. Ale łączy je jedno – próba zrozumienia tego, co przytrafia się w życiu. I poradzenia sobie z tym. Doskonała powieść graficzna o dorastaniu we współczesnym świecie, oparta na motywach sztuki Arthura Schnitzlera.

Karuzela (opis wydawcy)


Krótka lekcja o miłości


O Karuzeli na pewno nie można powiedzieć, że jest łatwa w odbiorze, co może zniechęcić osoby szukające czegoś lekkiego do poduszki. Pod historią, która na pierwszy rzut oka wydaje się płytka, czają się głębokie przemyślenia. Aby w pełni docenić przesłanie komiksu polecam przerwy na spokojne zastanowienie się nad poruszanymi kwestiami. Jak wspomina wydawca, główną bohaterką jest miłość. To właśnie jej przyjrzałam się najbliżej, mając w myślach czasy swojej nastoletniości, kiedy Internet był luksusem dla nielicznych.

Zobacz również: Jazon i złote runo – recenzja komiksu

Karuzela / Fot. kadr z komiksu
Karuzela / Fot. kadr z komiksu

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, a jeden komiks nie odkryje całej prawdy o życiu młodzieży w dobie relacji internetowych. Dla mnie, czyli osoby, która swoje młodzieńcze lata spędziła poza domem, a komórki używała tylko w celu wykonania telefonu do rodziców, jest to temat niezwykle intrygujący. Zwłaszcza, że gdzie się nie spojrzy, młode osoby siedzą z nosem w telefonie. Nie chcę osądzać, czy jest to dobre, czy złe, ale na pewno ciekawe pod względem nawiązywania bliskich relacji z drugą osobą.

Komiks podzielony został na 10 krótkich rozdziałów, a w każdym z nich poznajemy jedną nową osobę, która towarzyszy bohaterowi z poprzedniego rozdziału – i tak do końca. Opowieść rozpoczyna niewinna wiadomość do Stefano od nieznajomej dziewczyny, która swoją tożsamość utrzymuje w tajemnicy. Ta jedna wiadomość rozpoczyna przygodę, ale również jest sprawcą niemałego zamieszania.


Jedna historia, różne cele bohaterów


Każda spotkana w komiksie osoba odgrywa ważną rolę i dokłada cząstkę siebie do głównej, choć obserwowanej z boku, historii. Od każdego z bohaterów możemy nauczyć się czegoś innego, a ich wzajemne relacje można określić jako skomplikowane, co stanowi dodatkową dla nas lekcję.

Zobacz również: Nightwing: Bitwa o serce Bludhaven – recenzja komiksu

Karuzela / Fot. kadr z komiksu
Karuzela / Fot. kadr z komiksu

Jedne z postaci uświadomią nas, że komunikatory nie zawsze są rozwiązaniem problemów, a czasami wręcz stanowią hamulec do działania. Wstyd przed rozmową w cztery oczy może przysporzyć dodatkowych problemów, a wręcz zniszczyć nasze plany (w tym te miłosne). Dodatkowo nauczymy się, jak ważna jest akceptacja samego siebie i pewność w podejmowanych działaniach. Dowiemy się, że szczerość przed sobą samym i innymi otwiera nam drogi, które były przez nas do tej pory niezauważalne. Ponadto Karuzela zwraca uwagę na karmę, która zawsze do nas wraca, że kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw, a także mówi o odwadze, dzięki której dzieje się magia. Jednak ponad wszystko Karuzela uczy, że miłości nie da się wymusić, oszukać ani nią manipulować, a każdy, kto szuka drugiej połowy, odnajdzie ją we właściwym czasie.


Od strony graficznej


Pierwsze, co przykuło mój wzrok, kiedy Karuzela trafiła do moich rąk, to była przepiękna grafika. Trafnie oddaje ona to, co bohaterowie noszą w swoich głowach i sercach, a także porusza wyobraźnię czytelnika, sprawiając, że komiks pochłania się w kilka chwil. Każdy z bohaterów obdarzony został charakterystycznymi dla siebie cechami i emocjami. Trudno odnaleźć tu płaskie czy też nudne osobowości. Dialogi zostały starannie przemyślane i pozostawiają przestrzeń na własną interpretacje i domysły.

Zobacz również: Mazebook. Księga labiryntów – recenzja komiksu. Po nitce do…

Karuzela / Fot. kadr z komiksu
Karuzela / Fot. kadr z komiksu

Historia nieidealna


Komiks pomimo swojego ciekawego przesłania nie jest wolny od wad. Największym problemem podczas czytania była dla mnie zbyt duża ilość bohaterów pojawiających się nagle, na dosłownie moment i powrót do ich historii po kilku rozdziałach. Wiele z postaci było na tyle do siebie podobnych, że zorientowanie się, kto jest kim, czasami zabrało mi dodatkowe chwile, w czasie których cofałam się o kilka rozdziałów, w celu przypomnienia sobie ich opowieści.


Podsumowanie


Czy polecam komiks? Pomimo niedociągnięć fabularnych i ogólnego zamieszania, które spowodowane było mnogością postaci, Karuzelę polecam z czystym sumieniem. Jest to inteligentna i błyskotliwa opowieść, poruszająca temat, który w dobie komunikatorów internetowych jest niezmiernie ważny, a mianowicie relacje międzyludzkie. Przepiękne wykonanie w połączeniu z treścią sprawia, że jest to idealny wybór na start dla osób w każdym wieku, które chciałaby się przekonać, czy komiks jest odpowiednią dla nich formą.


Karuzela
Karuzela / Fot. materiały promocyjne

Autor: Agnese Innocente, Sergio Rossi
Okładka: Magdalena Zawadzka
Wydawca: Jaguar
Premiera: 22 maja 2024 r.
Oprawa: miękka
Stron: 192
Cena katalogowa: 54,90 zł


Powyższa recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Jaguar
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Jaguar)

Plusy

  • Tematyka
  • Grafika

Ocena

6 / 10

Minusy

  • Zbyt wiele postaci, często do siebie bardzo podobnych
Paulina Rudnicka-Kępa

Czyta wszędzie i w każdej wolnej chwili. Fanka fantasy, historii obyczajowych i mocnych horrorów. W przerwach pomiędzy książkami podróżuje, ogląda filmy/seriale oraz układa LEGO. W sieci znana jako _booka.gram_

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze