Natasha Preston jest bestsellerową autorką New York Timesa The Cellar, pochodzącą z Wielkiej Brytanii. Swoją miłość do pisania odkryła przypadkowo, pobierając Wattpada. Moim zdaniem jest mistrzynią thrillerów, romansów i YA, która nie boi się tematów kontrowersyjnych. Zapraszam na wywiad z autorką takich powieści jak Prawda czy wyzwanie, Uwikłana i Skrzywdzona.
English version on the next page!
Zobacz również: Oktawia Sanga – wywiad z autorką serii Przedpamięć

Paulina: Czytając Pani książki, często zastanawiałam się, skąd w głowie autorki pojawiają się takie szalone, nieszablonowe – czasem straszne i brutalne – historie. Skąd czerpie Pani inspirację? Czy brutalny thriller to gatunek literacki, w którym zakochała się Pani od pierwszego wejrzenia?
Natasha: Zawsze lubiłam thrillery i horrory. Pamiętam, jak oglądałam Sleepy Hollow [pol. Jeździec bez głowy] podczas nocnej imprezy, kiedy byłam na to o wiele za młoda i bardzo mi się to podobało. Pomysły do moich książek objawiły mi się jako sny, przypadkowe przemyślenia lub inspiracje z rzeczy, które przeczytałam lub obejrzałam i zastanawiałam się „co by się stało, gdyby…?”.
Paulina: Jeszcze kilka Pani książek mam przed sobą, ale mogę powiedzieć, że większość z nich już przeczytałam. Z każdą kolejną książką byłam coraz bardziej zachwycona zakończeniami powieści. Często z utęsknieniem na nie czekałam. Jakie miała Pani intencje, tworząc otwarte zakończenia? Czy pozwalają one czytelnikowi jedynie wyobrazić sobie dalsze losy ulubionych bohaterów, czy też pozostawiają otwarte drzwi do kontynuacji?
Natasha: Bardzo dziękuję. W pewnym sensie w naturalny sposób wpadłam na otwarte zakończenia. Moja pierwsza książka The Cellar jest zamknięta, druga Skrzywdzona jest półotwarta, co bardzo mi się podobało. W tym gatunku naprawdę lubię trzymać czytelnika w niepewności!
Zobacz również: Łukasz Haciuk – wywiad z autorem Wieczności
Paulina: Pani książki poruszają wiele różnych tematów. Czy współpracowała Pani ze specjalistami w danej dziedzinie, czy też dokształcała się Pani za każdym razem, gdy wpadła Pani na konkretny pomysł? A może wszystkie te obszerne, wszechstronne tematy, których się Pani podejmuje, wynikają z osobistych zainteresowań oraz własnej wiedzy i badań?
Natasha: Nie mam żadnej specjalnej wiedzy! (śmiech) Za każdym razem, gdy przychodzi mi do głowy nowy pomysł, prowadzę badania i mam nadzieję, że specjaliści nigdy tego nie kontrolują! Moja grupa czytelników chętnie odpowiada na wszelkie pytania dotyczące Ameryki i tamtejszego systemu szkolnictwa. Uwielbiam słuchać podcastów kryminalnych i oglądać filmy dokumentalne. Wszystko to pomaga.
Paulina: Jakie źródła informacji uznała Pani za cenne podczas przygotowywania kolejnych powieści?
Natasha: W przypadku mojej najnowszej książki Prawda czy wyzwanie powiedziałabym, że była to moja grupa czytelników. Zadałam mnóstwo pytań odnoszących się do maturalnych i licealnych dowcipów! Przed rozpoczęciem przeszukałam również niektóre tematy w Google, aby uzyskać informacje i aby pisanie było płynniejsze.
Zobacz również: Małgorzata Mikos – wywiad z autorką Wróć do mnie

Paulina: Jak wygląda Twój idealny dzień na pisanie? Czy masz jakieś rytuały, które pomagają Ci wejść w twórczy nastrój?
Natasha: Kiedy moi chłopcy idą do szkoły, zamykam się w biurze i znajduję jakiś stary program telewizyjny, który będę mogła włączyć. To musi być coś, co często oglądałam, na przykład Kochane kłopoty albo Skazany na śmierć, żeby mnie to nie rozpraszało… bo potrzebuję tylko hałasu w tle! Ustalam cel na dany dzień, zazwyczaj dokończenie rozdziału lub napisanie 2 000 słów.
Paulina: Jakie są największe wyzwania, z jakimi musi się Pani mierzyć jako autorka thrillerów w dzisiejszych czasach?
Natasha: Myślę, że największym wyzwaniem jest prawdopodobnie próba umieszczenia w książce jak największej liczby mylnych tropów i zwrotów akcji, tak aby jednocześnie nie było ich za dużo. Chcesz, aby czytelnik wybrał się w podróż, ale nie zapomniał o tym, co wydarzyło się wcześniej w książce.
Zobacz również: Adrianna Ratajczak – wywiad z autorką Nuvole bianche. Białe chmury
Paulina: Czy chwilami czuje Pani, że potrzebuje odpocząć od mrocznych historii, które pisze? Jeśli tak, to co wtedy Pani robi?
Natasha: Piszę też książki romantyczne, co pomaga mi odpocząć od morderstw. To miła zmiana tempa i jak napiszę coś weselszego, jestem gotowa, aby wrócić do czegoś mroczniejszego!
Paulina: Czy są jakieś nowe gatunki literackie, które wydają się Pani interesujące i w których chciałaby Pani spróbować swoich sił, czy raczej pozostanie Pani przy thrillerach?
Natasha: Zawsze podziwiałam gatunek fantasy, ale zdecydowanie nie mam do niego głowy. Zapomnę wszystko o świecie, który stworzyłam. Mam wiele szacunku do autorów takich jak George R. R. Martin.
Paulina: Jaka była najbardziej zaskakująca lub nieoczekiwana reakcja czytelnika na Pani książkę, z jaką kiedykolwiek się Pani spotkała?
Natasha: Szczerze? To, jak bardzo czytelnikom się to podoba! Nigdy nie spodziewałam się, że staną się popularne i że czytelnicy będą chcieli więcej. To takie spełnienie marzeń. Bardzo podobają mi się też ich e-maile, że na koniec wyrzucili książkę przez okno, ha!
Zobacz również: Zwierzęta Łowne – wywiad z Anną Mazurek. Lubię narracje niosące duże emocje

Paulina: Czy mogłaby Pani podzielić się jakąś radą dla początkujących autorów thrillerów? Czy są jakieś typowe błędy, przed którymi mogłaby Pani ich ostrzec?
Natasha: Myślę, że częstym błędem jest pisanie pod rynek. Raz tego spróbowałam i nie podobało mi się, więc wyrzuciłam tę książkę! Pisz to, co Ci się podoba, bo to widać podczas czytania. Słuchaj też opinii beta readerów i redaktorów, bo czasami trudno jest zobaczyć, co mogłoby działać lepiej, gdy jesteś tak blisko z historią. To, ile razy powiedziałam „no, tak…”, gdy ktoś zwrócił mi na coś uwagę, jest zatrważająca. Naprawdę potrzebny jest zespół, aby dostarczyć rękopis jak najlepszej jakości.
English version on the next page!
Strony: 1 2

