OPPO Reno 15 Pro – recenzja sprzętu. Małe smartfony wracają!

Czy małe smartfony jeszcze wrócą? Okazuje się, że szybciej niż myśleliśmy! 15 stycznia miała miejsce polska premiera OPPO Reno 15 Pro – kompaktowego smartfona o naprawdę ogromnych, w porównaniu z jego rozmiarem, zaletach. Dostajemy prawdziwą perełkę, która świeci nie tylko parametrami, ale też świetnymi, choć nieco ograniczonymi wariantami kolorystycznymi. Gdzie zatem jest haczyk?

OPPO Reno 15 Pro na polskim rynku ukazał się 15 stycznia 2026 roku i działa na Androidzie 16 z nakładką ColorOS 16. Kiedy myślimy „mały smartfon”, pierwsze i często jedyne marki, które przychodzą do głowy, to Samsung i iPhone. Ten dualizm potrzebował alternatywy, która zaoferuje małego, poręcznego smartfona, gdzie pierwsze skrzypce zagra stosunek ceny do jakości, a nie marka. Tak właśnie jest w tym przypadku – OPPO Reno 15 Pro to wysoka średnia półka, która jest doskonałym wyborem dla szukających wielkich możliwości w minimalizmie. Skoro zatem gabaryty to cecha flagowa tego smartfona, to zacznijmy od nich.

Zobacz również: Ulefone Tab A11 Pro + klawiatura – recenzja sprzętu

Wyświetlacz smartfona to zaledwie 6,32″ przy proporcji wyświetlacza równej aż 93,35%. Oznacza to, że ramki są naprawdę cienkie, a sam telefon niezwykle mały, porównywalny wielkościowo z iPhone 17 (6,3″). W wersji ciemnej Reno 15 Pro ma 7,99 mm, zaś w jasnej 8,13 mm grubości. Takie wymiary sprawiają, że smartfon jest nie tylko kompaktowy, ale też cienki i wygodnie się go trzyma. Wysepka aparatu jest estetyczna i nie wystaje mocno. Dodatkowo waga urządzenia nie przekracza 188 g, co czyni go niezwykle lekkim. Nie mamy też tutaj, całe szczęście, do czynienia z zagiętym ekranem.

Boki smartfona są odpowiednio chronione ramą z aluminium klasy lotniczej, co zwiększa wytrzymałość na upadki. Także kurz i woda nie stanowią zagrożenia, smartfon posiada normę IP68/IP69, czyli pełną szczelność na zanurzenia. Tył telefonu został wykonany z jednoczęściowego rzeźbionego szkła, a dostępna kolorystyka jest ograniczona do dwóch wariantów – jasnego, błękitnego, w przepięknych barwach zorzy polarnej i klasycznego, ciemniejszego wariantu brązowego.

OPPO Reno 15 Pro – recenzja. Małe smartfony wracają!
Fot.: materiały promocyjne (OPPO)

Wracając do wyświetlacza – nie będzie zaskoczeniem, że to AMOLED o maksymalnym odświeżaniu 120 Hz i rozdzielczości FHD+ 2640 x 1216 pikseli, czyli absolutna podstawa tej półki cenowej w obecnym czasie. OPPO Reno 15 Pro kolory odwzorowuje naturalnie, znakomicie oddaje ich głębię, a jasność też jest na przyzwoitym poziomie, bo aż do 1800 nitów. Wyświetlacz ochrania wysoce odporne szkło Corning Gorilla Glass 7i, które skutecznie zapobiega rysom i uszkodzeniom. Trzeba jednak pamiętać, że to wciąż nie poziom smartfonów wytrzymałościowych. W parametrach wyświetlacza urządzenie wypada wystarczająco – i tylko wystarczająco, gdyż konkurencja potrafi już wyciągnąć nawet 144 Hz czy znacznie wyższą jasność szczytową. To, za co pokochasz tego smartfona, jest jednak ulokowane gdzie indziej; na przykład w aparacie.

Zobacz również: iPhone 17 – Recenzja modeli. Największa premiera roku?

Tył OPPO Reno 15 Pro zdobią trzy obiektywy. Obiektyw główny 200 MP f/1.8, ultraszerokokątny 50 MP f/2.0 i FOV 116° i teleobiektyw 50 MP f/2.8 o optyce 3,5x bezstratnego przybliżenia. Z przodu zaś znajdziemy ultraszerokokątny aparat selfie 50 MP f/2.0 FOV 100°. Tak szeroki kąt pozwoli na objęcie dodatkowych szczegółów, co jest sporym plusem i przy selfie na pewno się przyda. Do dyspozycji mamy też tylny cyfrowy zoom o maksymalnym przybliżeniu 120x i 18x w przypadku nagrywania wideo. I jeśli chodzi o wideo – wychodzą one wyśmienicie. Telefon nagrywa filmy w 4k i 60 FPS, a współpracujące ze sobą technologie optycznej i elektronicznej stabilizacji obrazu (OIS i EIS) skutecznie zapewniają stabilne ujęcia.

Ponadto mamy możliwość nagrywania wideo jednocześnie tylnym i przednim obiektywem. Rzekłbym, że omawiany OPPO to idealny wybór dla influencerów lub po prostu fanów krótkich rolek czy fotografii. Wideo kręcone nowym OPPO będą płynne i jakościowe, a do tego, podobnie jak we flagowym Find X9 Pro, mamy możliwość ich edycji w dedykowanym oprogramowaniu, niczym w CapCut.

OPPO Reno 15 Pro – recenzja. Małe smartfony wracają!
Fot.: materiały promocyjne (OPPO)

W stosunku do poprzedniego modelu (Reno 14 Pro) największą różnicę robi obiektyw główny. Zmieniono tutaj matrycę OmniVision OV50E 50 MP f/1.8 na Samsung HP5 200 MP f/1.8. Przy dobrym świetle i przy dużym zoomie zdecydowanie wygra HP5. Zdjęcia oddalonych napisów czy szczegółów, na które potrzebujemy zbliżenia dostały w tym przypadku fajnego upgrade’a. Jednak przy słabszych warunkach świetlnych wyniki w jakości zdjęcia mogą być zaskakujące. Obie matryce mają podobną wielkość fizyczną przy nieco innym zagęszczeniu piksela (OV50E 1/1.55″ i 1.00 µm vs HP5 1/1.56″ i 0.80 µm).

Marketingowo 200 MP robi wrażenie i na pewno kusi chętnych na szczegółowe i jakościowe zdjęcia. Ta strategia sprawdziła się doskonale w Xiaomi w serii Redmi Note. Po dziś dzień te smartfony kojarzą się z dobrymi aparatami w stosunkowo niskich cenach, głównie za sprawą rozdzielczości. Na pewno więc wpłynie to też pozytywnie na odbiór nowego smartfona OPPO. Należy jednak zawsze podchodzić do ilości MP z dystansem.

Zobacz również: OPPO Find X9 Pro – recenzja sprzętu. Giga bateria i fotografia!

A jeśli zdjęcie nie wyjdzie idealne – sztuczna inteligencja je odpowiednio upiększy. OPPO AI w najnowszym modelu działa świetnie, a jej zakres możliwości można spokojnie porównywać do flagowej serii Find. W fotografii OPPO Reno 15 Pro oczywiście mamy wszystkie już szerzej znane funkcje AI. Możemy usuwać odblaski, rozmycia, a także niechciane persony, które weszły nam w kadr w trakcie robienia idealnego selfiaka. Szczególną uwagę jednak poświęciłbym AI Portrait Glow, czyli funkcji, która potrafi rozświetlić przyciemnione zdjęcia. Mogłoby się wydawać, że skoro to AI, to zdjęcia przestaną wyglądać naturalnie – nic bardziej mylnego.

Praca światła jest odtwarzana perfekcyjnie i zdjęcia są wizualnie bardziej przejrzyste, a szczegóły lepiej widoczne i rozświetlone. To przydatne narzędzie, szczególnie w styczniu, kiedy na idealne światło dzienne nie zawsze można liczyć. Sztuczna inteligencja poprawia odcienie skóry, odtwarza światło naturalne i dostosowuje kolor oraz tonację, by stworzyć fotografię, która będzie idealna – bez efektu sztuczności. Wspomniałem o usuwaniu ludzi z tła fotografii – ta funkcja także dostała upgrade. Gumka AI Motion pozwala wyciąć niechciane osoby z dynamicznych ujęć także w ruchu. Za pomocą AI stworzymy płynne slow motion oraz wykreujemy wizualizacje, łącząc ruchome i statyczne ujęcia w wybranym szablonie.

OPPO Reno 15 Pro – recenzja. Małe smartfony wracają!
Fot.: materiały promocyjne (OPPO)

AI to nie tylko zdjęcia. Znane z innych modeli OPPO i OnePlus AI MindSpace też jest obecne na pokładzie. Możemy się spodziewać możliwości zapisu i kategoryzacji treści, a następnie możliwości ich analizowania, tłumaczenia czy wykorzystywania ich do tworzenia nowych. AI MindSpace to osobisty asystent, który pomoże uporządkować zapisy i dane oraz przyda się w codziennym funkcjonowaniu. Moda na AI nadal trwa, a OPPO, jak widać, świetnie się w niej odnajduje. Problemy z łącznością? AI LinkBoost 3.0, czyli zoptymalizowany układ anten w smartfonie, wesprze Cię w kłopotach z zasięgiem czy połączeniem. AI WiFi i Network Booster ułatwią łączność w miejscach zatłoczonych i przeciążonych sieciowo. A coś dla graczy? AI HyperBoost zoptymalizuje klatki na sekundę i temperaturę urządzenia w trakcie grania w ulubione tytuły. Choć nie samym AI człowiek żyje – do gry potrzebny jest przede wszystkim mocny procesor i sporo GB pojemności.

Zobacz również: OnePlus Nord 5 – recenzja sprzętu. Godny następca?

Smartfon możemy nabyć w wersji pamięciowej 12 GB RAM LPDDR5X z funkcją RAM+ i 512 GB pamięci UFS 3.1. Za moc i wydajność w OPPO Reno 15 Pro odpowiada chip MediaTek Dimensity 8450, tak samo jak w poprzednim modelu. Jest to niewielki upgrade w stosunku do Reno 13 Pro. Widać, że dla OPPO wydajność nie jest kluczowym aspektem; tę niszę stara się, ostatnio coraz mniej sukcesywnie, zapełnić OnePlus. Smartfon w benchmarku AnTuTu osiąga 1,600,000 pkt. Jeśli szukamy wydajności – na rynku znajdziemy szybsze urządzenia w podobnej cenie. W tym aspekcie modele takie jak Samsung S25, Xiaomi 15T Pro czy świeżutki OnePlus 15R zjadają Reno 15 Pro na śniadanie. Choć jednak procesor mógłby być lepszy w tej półce cenowej, to nie jest on jednocześnie słabym rozwiązaniem ani nie stanowi głównej broni omawianego modelu.

OPPO Reno 15 Pro – recenzja. Małe smartfony wracają!
Fot.: materiały promocyjne (OPPO)

Parametrem, za który na pewno pokochasz małego OPPO, jest bateria. Udało się umieścić tutaj ogniwo o pojemności aż 6200 mAh z możliwością ładowania 80W SUPERVOOC, przy zachowaniu mniejszych gabarytów. Niestety nie otrzymaliśmy w Reno 15 Pro ładowania bezprzewodowego, ale szybkie ładowanie 80W poniekąd to rekompensuje. Tak duża bateria przy tak małym wyświetlaczu (przypominam, 6,32″) pozwala na naprawdę długi czas pracy. To bardzo mocny cios dla iPhone’ów i Samsungów, które są znane z częstego podpinania kabla od ładowarki. Pozwala to na nawet 2 dni użytkowania lub ponad 11 godzin grania w gry. Nie jestem i nigdy nie byłem fanem podłączania smartfona do ładowarki. Do komunikatu o niskim poziomie naładowania telefonu mam zatem ogromną awersję.

Warto tutaj powiedzieć też słowo o innych modelach z tej samej serii. OPPO Reno 15 i Reno 15 FS posiadają baterie 6500 mAh przy przekątnej wyświetlacza kolejno 6,59″ i 6,57″. Mam nadzieję, że trend upychania giga baterii w tyci smartfon się utrzyma, bo tego właśnie brakuje na obecnym rynku.

Zobacz również: OPPO A5 Pro – recenzja sprzętu. Wodoodporność w niskiej cenie

Trochę ponarzekałem na procesor, jednak patrząc na całokształt – z całą pewnością uważam, że OPPO Reno 15 Pro to jeden z lepiej wyważonych smartfonów na rynku i jedna z ciekawszych propozycji. Cena tego modelu to 3299 zł, a do 15 lutego trwa promocja, która pozwala otrzymać zwrot blik 500 zł. 2800 zł za smartfon, który ma niemal flagowy aparat, mnogie funkcje AI, jest w pełni wodoodporny, trzyma długo na baterii, ma wystarczającą wydajność i przede wszystkim – jest mały i wygodny niczym iPhone, a także lekki dla każdej ręki? Jak dla mnie mocny kandydat na smartfon roku 2026, a mamy dopiero styczeń. Siłą tego telefonu nie jest moc, słupki i liczby w benchmarkach. Największą zaletą jest jego kompaktowość i odpowiednie wyważenie wszystkich parametrów, tak, by sprawdził się w każdym zadaniu.

Czy OPPO skutecznie zagrozi dominacji bardziej znanych modeli popularniejszych marek na polskim rynku? Myślę, że jeszcze nie, aczkolwiek kierunek, który obrali, bardzo mi się podoba. Nic tylko patrzeć w przyszłość i oczekiwać, że dostaniemy więcej takich smartfonów jak OPPO Reno 15 Pro. W tym momencie recenzowany model jest bardzo mocną pozycją. Jeśli szukasz najlepiej wyważonego małego smartfona w średniej półce cenowej, to jak najbardziej polecam Reno 15 Pro. Producent obiecuje 5 dużych aktualizacji Androida i 6 lat wsparcia zabezpieczeń, a także 6 lat zachowania płynności działania, więc to świetny zakup na lata.

Cena smartfona:

Dokładną specyfikację OPPO Reno 15 Pro znajdziecie tutaj.


Fot. główna: materiały promocyjne (OPPO)

Plusy

  • 6,32" przekątna wyświetlacza
  • Niemal flagowy zestaw aparatów
  • Ogromna bateria

Ocena

8.5 / 10

Minusy

  • Procesor mógłby być lepszy
  • Brak ładowania bezprzewodowego
Robert Ryzner

Z wykształcenia inżynier, z zamiłowania copywriter i początkujący marketingowiec. Karierę w świecie gier rozpoczął jako zapalony fan cRPG, by po latach przejść przez intensywne sesje w strzelankach i ostatecznie zanurzyć się w świecie gier gacha, MOBA oraz MMORPG.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze