Anatomia upadku
Oglądając film, można odnieść wrażenie, że to widz pełni rolę sędziego. Niezależnie od usłyszanego werdyktu widz, sam wyrabia sobie opinię na temat winy bohaterki. To właśnie jest moim zdaniem najlepsze w tym dziele. Anatomia upadku to produkcja, której wręcz nie wolno przegapić.
Diuna: Część druga
Druga część kontynuuję historię Paula Atrydy, nowego diuka Arrakis – planety obfitującej w cenne złoża przyprawy. Ten, kto je kontroluje, staje się obrzydliwie bogaty i wpływowy – jednocześnie znajdując się na celowniku Imperatora oraz wysokich rodów. Diuna: Część druga to film, który po prostu trzeba zobaczyć – koniecznie.
Marzec
Tyle co nic
Tyle co nic to jedna z tych historii, która po seansie zmusza do refleksji i nie opuszcza widza przez kilka dobrych dni, a może i tygodni. Powinien go obejrzeć dosłownie każdy Polak. Kto wie, może istnieje cień szansy, aby dokonać refleksji i zastanowić się nad kondycją polskiej sceny politycznej czy swą bezwarunkową miłością do jednej lub drugiej partii, które idealnie i konsekwentnie wyznają zasadę Dziel i rządź? Wszyscy jedziemy na tym samym wózku, a jednak nasze przekonanie o wyższości własnego zdania w tematach politycznych sprawia, że często dla drugiego człowieka jesteśmy wilkiem i zatracamy nasze człowieczeństwo. Mimo, że nasze zdanie znaczy tak naprawdę tyle, co nic.
Biała odwaga
Biała odwaga sprawiła, że wyszedłem usatysfakcjonowany z sali kinowej, i okazała się sporym zaskoczeniem. Porusza bowiem kwestie, o których bez wątpienia chcielibyśmy zapomnieć. Co prawda, są elementy, które mogłyby wypaść lepiej, ale według mnie głównym mankamentem jest to, że powinien być dłuższy, aby poświęcić uwagę wszystkim ciekawym wątkom. Zachęcam, by wybrać się do kin i dać mu szansę.
Strefa Interesów
Strefa Interesów należy do seansów z gatunku tych, które nie sprawiają przyjemności. Wręcz przeciwnie. Produkcję ogląda i przede wszystkim słucha się bardzo trudno. Ciężko uwierzyć w to, jak bardzo ludzie mogą stać się bezwzględni wobec zła i głusi na cierpienie. Doświadczenie obejrzenia filmu jest dla mnie podobne do zwiedzenia obozu Auschwitz. Uważam, że każdy powinien to zobaczyć raz w życiu. Niekoniecznie więcej razy, bo jest to trudna wizyta. Podobnie jak seans Strefy Interesów.

