Z historii kina: Georges Méliès i jego Podróż na Księżyc

Jednym z jego ulubionych trików, poza zamienianiem jednych obiektów w inne, był ruch taśmy do tyłu. Stosował ten chwyt, aby ubrania same wskakiwały na bohaterów czy aby rękawiczki same przyklejały się do dłoni. Eksperymentował również z nakładaniem na siebie dwóch taśm, dzięki czemu uzyskiwał efekt duchów czy upiorów. Nakładał również na siebie taśmy, aby stworzyć bohatera rozmawiającego z samym sobą. Można tu mówić o pierwotnych próbach efektów specjalnych przy montażu.

Zobacz również: Dlaczego Casablanca to film ponadczasowy? 

Kadr z filmu Koronacja Edwarda VII
Kadr z filmu Koronacja Edwarda VII

Artysta nie spoczął na laurach. Jego twórczość była nad wyraz płodna, Méliès przesuwał coraz bardziej granice. Rozwijał się wraz z techniką. W 1897 roku stworzył atelier A, czyli pierwszą na świecie halę produkcyjną. Plenery przestały mu wystarczać i zdawał sobie sprawę, że potrzebuje przestrzeni do realizacji swoich filmowych fantazji. Pomysł został zaczerpnięty oczywiście z teatru. Miał przeświadczenie, że profesjonalne widowiska należy przygotowywać w zamkniętym pomieszczeniu, gdzie wszystko będzie podległe woli twórcy. Bardzo szybko musiał rozszerzyć swój obszar o kolejne atelier. Nie bał się dużych przedsięwzięć. W 1900 roku na potrzeby swojej największej produkcji – Joanny d’Arc (Jeanne d’Arc), przygotował aż 12 wielkich dekoracji oraz zatrudnił 500 statystów. Całą historię odważnej d’Arc zmieścił w zaledwie 12 minutach.

W 1902 roku Georges Méliès osiagnął szczyt popularności. Jego niesamowity film Podróż na Księżyc (Voyage dans la Lune) przyciągał tłumy widzów. Trwał niemal 18 minut i zdecydowanie nie brakowało tutaj akcji! Po kongresie astronautów, rakieta wylądowała w samym oku Księżyca (co niezbyt mu się spodobało). Kosmonauci zwiedzali kratery, w których pełno było dziwnych grzybów i stoczyli walkę z selenitami. W tle pełno było akrobacji i popisów tanecznych. Szczerze mówiąc, widziałam ten film wiele razy i za każdym razem zachwycał mnie tak samo. Tym bardziej, jeżeli weźmie się pod uwagę rok, w którym powstał.

Dzieło były ryzykownym posunięciem. Produkcja kosztowała 10 tysięcy franków, kiniarze jarmarczni początkowo nie chcieli kupować kopii. Jednak publiczność tłumie ruszyła w Podróż na Księżyc. Bardzo szybko film zaczął być piratowany. Méliès, aby ochronić swój dorobek, założył studio Méliès – Star Film. Zaczął umieszczać w każdym filmie na swoich rekwizytach znak firmowy. Georges, starając się nadążyć za kaprysami publiczności, wprowadził tłumaczenia filmów oraz kolorowanie ich. Nagrania były nieme, sam też swobodnie czuł się w pantomimie, jednak wiedząc, że jego dzieła trafiają coraz częściej do masowej publiczności, zdecydował się na wprowadzenie wytłumaczeń fabularnych, które ogłaszane były przed projekcjami. Cenił sobie bardziej formę od treści, dlatego zdecydował się na to rozwiązanie, aby projekcje nie były przerywane napisami. Z kolei kolorowanie filmów było bardzo żmudnym zajęciem, gdzie klatka po klatce nadawano taśmie kolorów.

Zobacz również: Ten piękny i smutny świat Jima Jarmuscha

Kadr z filmu Zdobycie bieguna
Kadr z filmu Zdobycie bieguna

Poza Podróżą na Księżyc, która okazała się największym jego hitem oraz współcześnie najpopularniejszym filmem Mélièsa, w 1902 roku wyprodukował Koronację Edwarda VII (Le Sacre d’Edouard VII). Dzieło wzbudziło wiele kontrowersji oraz zainteresowania publiczności. Film powstał miesiąc przed domniemanym wydarzeniem, w momencie kiedy nie były jeszcze znane szczegóły uroczystości. Georges przy tej realizacji skorzystał z pomocy specjalnie sprowadzonego do Paryża mistrza ceremonii katedry westminsterskiej. Sam artysta wielokrotnie podkreślał z dumą, że wszystko jest jego własną, osobistą wizją.

Również w kwestii długości filmów Méliès nie próżnował. Stopniowo wydłużał czas trwania swoich nagrań, dochodząc wreszcie do 30 minut! Oczywiście mowa tu o filmie z 1911 roku Zdobycie bieguna (A la Conquéte du Pôle). Kino, postrzegane jako jarmarczna rozrywka, coraz bardziej wychodziło z tego schematu. Niestety, film „długometrażowy” Mélièsa nie został optymistycznie przyjęty. Doceniono go wiele lat później.

Wraz z I wojną światową nastał zmierzch świata iluzjonistów. Artysta wynajął swoje teatralne sale na kina. Wraz z końcem wojny jego problemy wcale nie malały. Wręcz przeciwnie. Każda z inwestycji Georgesa stopniowo bankrutowała. Najbardziej traumatycznym wydarzeniem dla artysty było zamknięcie Teatru Robert-Houdin w 1923 roku. W przypływie rozpaczy Georges Méliès spalił wszystkie swoje filmy. Wkrótce potem ożenił się ze swoją byłą asystentką, gwiazdą oraz aktorką – d’Alcy. Od 1925 roku pracował w jej małym sklepie z zabawkami i cukierkami na Montparnasse. Szczęście jednak po raz kolejny się do niego uśmiechnęło i w 1929 roku przypomniano sobie o jego twórczości. Odbyła się uroczysta Gala Mélièsa z pokazem Podróży na Księżyc, w której artysta wziął udział. W 1931 roku Georges został odznaczony Legią Honorową.

Zobacz również: Przepis na komedię romantyczną

Kadr z filmu Zdobycie bieguna
Kadr z filmu Zdobycie bieguna

O tym jak różnorodne i twórcze było kino Mélièsa nie ma najmniejszych wątpliwości. Tadeusz Lubelski przypisuje artyście aż 20 gatunków filmowych! Wymienia je: skecz iluzjonistyczny, feeria, baśń filmowa, film fantastyczno-naukowy (przykładowo Podróż na Księżyc), film przygodowy, epika historyczna, aktualności, aktualności rekonstruowane, dramat polityczny, dramat społeczny, melodramat, burleska, groteska, film taneczny, satyra polityczna, parodia, wodewil, film reklamowy, sceny zaczerpnięte z klasyki literatury, a nawet film erotyczny. Z kolei Jerzy Płażewski zawęża to grono do trzech gatunków: feerii, aktualności oraz fantastyki naukowej. Obojętnie do jakich ram i kategorii podziału przyjmiemy twórczość Georgesa Mélièsa – i tak nie ma wątpliwości, że była to twórczość różnorodna i bardzo często eksperymentalna.

Georges Méliès chętnie grał w swoich własnych produkcjach. Doświadczenie, którego nabył dzięki występom kuglarskim oraz na deskach teatrów, miało swoje odbicie w filmach. Nigdy nie kwestionował obecności widza i otwarcie łamał zasadę czwartej ściany. Kino nie służyło mu do jak najwierniejszego odbicia rzeczywistości, ale do pokazywania rzeczy niezwykłych i zaskakujących. Aktorzy, grający w jego filmach, mieli pantomimiczne przywary, które łatwo można było zobaczyć na ekranie. Zwracał jednak wielką uwagę na nadmierną gestykulację postaci drugoplanowych. Twierdził, że odwracają oni uwagę widzów od tego co było ważne w danej scenie. Nawet na nagraniach dialogował z publicznością. Doskonale zdawał sobie sprawę, że widzowie chcą utożsamiać się z przeżyciami bohaterów. Sam chętnie grał w swoich filmach. Uwielbiał role diabelskie czy demonicznie. Swobodnie czuł się w głównych rolach. Był showmanem.

Niewielu może się pochwalić przekształceniem ciekawostki technicznej w widowisko. Georges Méliès był jednym z prekursorów, którzy udowadniali, że kinematograf nie jest tylko sezonową ciekawostką, ale czymś z potencjałem na przyszłość. Nie można powstrzymać uśmiechu oglądając Podróż na Księżyc. Malo tego! Nie można oderwać wzroku od scenografii czy baśniowości, która jest wręcz namacalna. Georges Méliès wypełnił wielką czarną pustkę kinematografu cudownością, a my po dziś dzień możemy się zachwycać jego filmami i dumać sobie jakby bez niego wyglądało kino.

Zobacz również: Everyman – analiza motywu. Co robi zwykły Kowalski w świecie superbohaterów?

Fot. główna: kadr z filmu Podróż na Księżyc

Strony: 1 2

Katarzyna Jarczak

Tiara przydzieliła ją do Slytherinu. Kocha kino skandynawskie, a w szczególności duńskie. Do tego stopnia, że postanowiła się nauczyć tego języka. Jej celem jest przeczytanie manifestu Dogme 95 w oryginale. Dzień bez obejrzenia filmu lub odcinka serialu uważa za stracony. Uwielbia festiwale filmowe. Uprawia pole dance, a od niedawna gra na perkusji. W wolnych chwilach czyta książki.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze