Dawid Podsiadło – Obrotowy Tour – relacja z koncertu w Chorzowie

Wydaje mi się jakbym zaledwie kilka miesięcy temu pisała relację z koncertu Dawida Podsiadły na PGE Narodowym w Warszawie. Tymczasem od tego wydarzenia minęły już niemal trzy lata, a Dawcia powrócił z nową stadionową trasą. Jak wypada Obrotowy Tour?

Zanim trasa koncertowa Obrotowy Tour zdążyła się rozpocząć, to nad Podsiadłą zawisły czarne chmury. Wszystko przez teledysk do nowego singla artysty na błysk. W materiale wykorzystano bowiem AI, a jak wiadomo, jest to temat dość delikatny i drażliwy, zwłaszcza w artystycznym środowisku. Sam Dawid wytłumaczył się z zastosowania narzędzia, podkreślając, że ekipa poświęciła na nagrania wiele czasu. Udowadniał to zdjęciami, które pokazują ujęcia oryginalne zestawione z przeróbkami AI. Wokalista przyznał, że cieszy się, że wywował tym społeczną dyskusję, ale nie da się ukryć, że sytuacja postawiła go w dość negatywnym świetle. Tym samym wiele osób zaczęło się burzyć w internecie, w komentarzach i na forach, że żałuje, że w ogóle idą na koncert.

Zobacz również: Dawid Podsiadło – relacja z koncertu na PGE Narodowym

07.06.2026 - Chorzów / fot. Katarzyna Jarczak
07.06.2026 – Chorzów – Obrotowy Tour / fot. Katarzyna Jarczak

Drugim ciekawym elementem, który się pojawił jeszcze przed rozpoczęciem trasy była głośna afera z wodą na koncercie Taco Hemingwaya, który odbył się 23 maja. Artysta zachęcał na wyświetlanych na ekranach planszach do nawadniania się, co wywołało ogromne oburzenie w sieci. Dlaczego? Otóż na koncert nie można było wnosić swojej wody ani bidonu, a na PGE Narodowym półlitrowa butelka kosztowała… 14 złotych. Nic więc dziwnego, że publiczność była zirytowana zaistniałą sytuacją, a dyskusja w sprawie nawadniania się podczas takich wydarzeń wkroczyła z impetem do social mediów. Wiele osób zastanawiało się, w związku z nadchodzącą trasą Podsiadły, czy artysta zareaguje i odpowiednio się przygotuje (tym bardziej, że na poprzednich stadionach Dawcia również zachęcał do picia wody).

Zacznijmy jednak od początku. Byłam już na wielu koncertach Dawida Podsiadły i mogę śmiało powiedzieć, że jest to jeden z moich ulubionych wykonawców. Tym samym bardzo żywo zareagowałam na ogłoszenie nowej trasy i od razu kupiłam bilety. Byłam na drugim chorzowskim koncercie, 7 czerwca w niedzielę. Przed udaniem się na stadion zahaczyłam o lodziarnię, którą Podsiadło zapowiedział w swoich social mediach. Flagowana nazwą trasy była miejscem, w którym każdy mógł się poczęstować słodkim przysmakiem za darmo. Obok budki z lodami znajdował się mały sklepik z koncertowym merchem, gdzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie: koszulki, bluzy, skarpetki, breloczki czy torby. Jak zwykle na tego typu eventach ceny produktów były wysokie, ale osobiście skusiłam się na t-shirt in my obrotowy era.

Zanim przejdę do samego koncertu to chciałabym skupić się jeszcze chwilkę na organizacji, która po raz kolejny była bezbłędna. Przed wydarzeniem Podsiadło udostępnił informator koncertowy, w którym znajdowały się wszystkie najważniejsze informacje. Wykaz zamkniętych ulic, działanie komunikacji miejskiej, lista rzeczy zabronionych do wniesienia, punkty pomocy medycznej czy tłumaczenia migowego oraz przede wszystkim informacja o darmowych beczkowozach! Tak jest, niemożliwe stało się możliwe i na teren koncertu można było wnieść własną butelkę z wodą, gdzie dodatkowo dostępne były beczkowozy. Mam nadzieję, że przetarło to szlaki i stanie się koncertową normą, a nie wyjątkiem. Na wejściu otrzymywało się również opaski (do zwrotu!), które miały się uruchamiać i świecić podczas wybranych piosenek.

Zobacz również: Dawid Podsiadło, Kaśka Sochacka – tylko haj. – recenzja płyty

07.06.2026 - Chorzów / fot. Katarzyna Jarczak
07.06.2026 – Chorzów – Obrotowy Tour / fot. Katarzyna Jarczak

Przed samym koncertem na ekranach pojawiła się informacja o liście obecności. Najpierw pokazywano postać z bajek Disneya, a następnie kamera wychwytywała w tłumie kogoś, kto ją przypomina. Wzbudziło to entuzjazm wśród publiczności oraz dało pierwszego kopa pozytywnej energii. Po tej krótkiej zabawie na głównym ekranie pojawił się krótki filmik, w którym zachęcano do wspólnej zabawy, kolekcjonowania wspomnień (nie tych na telefonach, ale tych w głowach!) oraz abyśmy zwrócili uwagę na to, że w tym specyficznym gronie około 90. tysięcy osób widzimy się i spędzamy wieczór zapewne po raz pierwszy i zarazem ostatni. Wraz z zakończeniem wideo na scenie pojawił się Dawid, rozpoczynając koncert Małomiasteczkowym.

Kolejny raz scena zostawia postawiona na środku stadionu, dając możliwość oglądania koncertu z każdej strony. Sam Podsiadło krążył po kole, zatrzymując się to tu, to tam, aby pokazać się wszystkim. Po energicznym rozpoczęciu koncertu nadszedł czas Pięknie płyniesz. Następnie po dwóch stronach sceny pojawiły się pianina, a Dawcia wykonał Szarość i róż, grając połowę utworu na jednym instrumencie, a drugą część na drugim. Artysta zaprezentował również nową piosenkę, która nie zdążyła pojawić się wcześniej w streamingu, Tylko to co znasz, śmiejąc się przy tym, żeby nie mylić jej z To co masz ty, bo tytuły brzmią podobnie. Zachęcał również publiczność do głośnego śpiewania, co również skwitował ze śmiechem, że to przecież niemożliwe, bo nikt jeszcze nie zna tego utworu.

Setlista była naprawdę dobrze rozplanowana, zgrabnie przeplatając piosenki nowe ze starymi, czy energiczne ze spokojniejszymi. Tym samym po nowym utworze wybrzmiały Trofea, a na scenie po raz pierwszy pojawili się tancerze. Była to nowinka, bo wcześniej choreografia raczej się nie pojawiała na koncertach Podsiadły i muszę przyznać, że wyglądało to świetnie. Tancerze pojawiali się później regularnie na scenie. Oczywiście nie mogło zabraknąć ostatniego singla, czyli na błysk, który poprzedzał ognisty set z Postem i D I A B L E na czele. Efekty pirotechniczne naprawdę robiły robotę, a będąc na płycie momentami miałam wrażenie, że zaraz spłoną mi rzęsy i brwi. Wisienką na torcie był Pastempomat, czyli jeden z największych hitów Dawida.

Zobacz również: Dawid Podsiadło – Lata Dwudzieste – recenzja płyty

07.06.2026 - Chorzów / fot. Katarzyna Jarczak
07.06.2026 – Chorzów – Obrotowy Tour / fot. Katarzyna Jarczak

Tym samym koncert przeszedł w wolniejszy rytm, rozpoczynając część skupioną wokół spokojniejszych piosenek. Na pewno ogromny zaskoczeniem było wykonanie utworu 4:30, którego Podsiadło na żywo nie wykonywał już od wielu lat. Następnie przyszedł czas na nadprzestrzenie, w wersji solo Dawida, bez Kaśki Sochackiej. Potem nastał moment, w którym zawsze mam ciary, czyli piosenka Nieznajomy. Publiczność stanęła tutaj na wysokości zadania. Ludzie sami z siebie zaczęli świecić latarkami z telefonów, co było równocześnie nawiązaniem do wcześniejszych koncertów artysty. Zawsze na Nieznajomym fani byli w gotowości rozświetlić stadion. Po wykonaniu piosenki Podsiadło pochwalił pomysł i ogłosił, że najwyższa pora na uruchomienie opasek.

Tym samym na Mori wydarzyła się mała magia, bo właściwie tylko tak jestem w stanie określić efekt, który wywołały opaski. Od tej piosenki, właściwie już do końca koncertu, świeciły, w różnych kolorach i z innym natężeniem, sprawiając, że publiczność wyglądała niesamowicie zjawiskowo. Mała rzecz, a okazała się świetnym pomysłem i naprawdę budziła zachwyt. Millenium i Let You Down zakończyły set ballad, co również wywołało ogromny entuzjazm, zwłaszcza przy drugim utworze. Podobnie jak w przypadku 4:30, Let You Down nie było od dawna wykonywane przez Podsiadłę. Usłyszenie tej piosenki na żywo było nie lada gratką dla fanów.

Przyszedł czas na pierwszego z gości, choć Dawcia podkreślał przed rozpoczęciem trasy, że nie zdradzi czy w ogóle jakiekolwiek duety się pojawią. Na scenie pojawił się Artur Rojek i wspólnie z Podsiadłą wykonali jeden z hitów zespołu Myslovitz Chłopcy. Następnie nadeszła miła niespodzianka, którą była premiera nowego singla Rojka nagranego razem z Dawidem. Tym samym przedpremierowo mogliśmy usłyszeć utwór Yeti. Po pożegnaniu gościa nadszedł czas na energetyczny set, na który składały się: Najnowszy klip, sezon i To co masz ty.

Zobacz również: Najlepsze piosenki Dawida Podsiadły

Kolejnymi gośćmi na scenie okazali się Kacperczyk i Kukon, którzy wraz z Dawidem wykonali utwór MOJA WINA. I to właściwie był jedyny moment na koncercie, kiedy nie wiedziałam, co się właściwie dzieje. Ani nie znam twórczości wspomnianych artystów, ani tej piosenki, jednak i tutaj bawiłam się przednio. Następnie przyszedł czas na ostatnie przeboje przed bisami, czyli WiRUS i Trójkąty i Kwadraty. Podsiadło zszedł ze sceny, ale wszyscy wiedzieli, że to nie koniec stadionowej przygody. Artysta nie trzymał nas długo w niepewności i po chwili stanął przed publicznością, aby rozpocząć solidny encore.

W tym momencie wybrzmiały dwa największe hity Dawcia, czyli Nie ma fal oraz W dobrą stronę. Po tym na scenę ponownie został zaproszony Artur Rojek i razem z Podsiadłą wykonali Długość dźwięku samotności. Przyznaję, że czekałam na to odkąd pierwszy raz zobaczyłam byłego wokalistę Myslovitz na scenie. I tak, widziałam dużo opinii, że jest to odgrzewany kotlet, bo utwór pojawia się na prawie każdym koncercie. Niemniej to jak wszyscy reagują na tę kultuową piosenkę oraz jak bardzo zdziera się przy tym gardło są prawdziwymi dowodami, że jest to magiczna chwila, która na zawsze pozostanie w pamięci. Nie od dzisiaj wiadomo również, że Długość dźwięku samotności to jedna z najważniejszych piosenek w życiu Dawcia.

Na sam koniec Podsiadło wykonał I Ciebie też, bardzo w mocno poruszającym i emocjonalnym stylu. Było to piękne zakończenie koncertu, z niesamowitym pozytywnym wydźwiękiem. Zdecydowanie zaliczam to do jednego z bardziej wzruszających momentów eventu. Chociaż to jednak Mori wywołało we mnie najwięcej emocji i sprawiło, że zaszkliły mi się oczy. Po raz kolejny Dawid udowodnił, że potrafi w stadiony. Koncert był bardzo dopracowany, trwał ponad dwie godziny i dostarczył zarówno bardzo dużo wzruszeń, jak i rozrywki.

Zobacz również: Męskie Granie 2022 – recenzja płyty

07.06.2026 - Chorzów / fot. Katarzyna Jarczak
07.06.2026 – Chorzów – Obrotowy Tour / fot. Katarzyna Jarczak

Totalnie nie rozumiem narzekań, że Obrotowy Tour jest przeciętny. To nic nowego, że przecież Dawid zawsze zachwycał niespodziankami, że gości za mało. Przepraszam, ale co on ma jeszcze zrobić? Stanąć na głowie i żonglować? Podsiadło szybko osiągnął szczyt kariery, sprzedaje całe stadiony i utrzymuje wysoki poziom koncertów. Czego chcieć więcej? A co się tyczy gości – halo, przecież to trasa Dawcia – równie dobrze mógłby nikogo nie zaprosić do współpracy. Osobiście bawiłam się rewelacyjnie. Śpiewałam, tańczyłam i cieszyłam się, że jestem na koncercie jednego z moich ulubionych artystów. Nie było wyuczonych przemów, raczej nieskładne, spontaniczne gadanie Podsiadły, które jak zawsze wywoływały salwy śmiechu. Miałam dostęp do wody, wokół mnie było dużo pozytywnych, uśmiechniętych i pełnych radości ludzi. Czego chcieć więcej?

Fot. główna: materiały prasowe Obrotowy Tour

Katarzyna Jarczak

Tiara przydzieliła ją do Slytherinu. Kocha kino skandynawskie, a w szczególności duńskie. Do tego stopnia, że postanowiła się nauczyć tego języka. Jej celem jest przeczytanie manifestu Dogme 95 w oryginale. Dzień bez obejrzenia filmu lub odcinka serialu uważa za stracony. Uwielbia festiwale filmowe. Uprawia pole dance, a od niedawna gra na perkusji. W wolnych chwilach czyta książki.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze