Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane – recenzja książki. Bergman nieznany

Ingmar Bergman to jeden z najbardziej wpływowych reżyserów w historii kina. Jego filmy cechowały się uniwersalizmem i mimo upływu lat są wciąż bardzo aktualne. Nikt tak jak on nie potrafił opowiadać o samotności, śmierci, cierpieniu, upokorzeniu czy trudnościach w kontakcie z drugim człowiekiem. 

Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane to zbiór scenariuszy Ingmara Bergmana. Są to prace wczesne, w których reżyser ewidentnie inspirował się Strindbergiem. Sam też się do tego przyznawał. Na książkę składa się jedenaście tekstów, z których każdy poprzedzony jest krótkim wprowadzeniem. Scenariusze różnią się formą, niektóre z nich przypominają konstrukcją dramat teatralny, innym bliżej już do szkiców filmowych czy telewizyjnych. Punktem wspólnym są powtarzający się bohaterowie oraz motywy.

Zobacz również: W ciemnym, głodnym lesie – recenzja książki. Przystawka

Na Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane składają się następujące scenariusze: Śmierć Kaspra, O tym, dlaczego gangster pisze wiersze, Czwarte opowiadanie Matheusa Mandersa albo o mordercy, Kuba u aktorów, Miasto, Ryba. Farsa filmowa, Zagrajcie sztukę, Malowidło na drewnie, Zakłamana gra, Sześćdzesiąt cztery minuty z Rebecką czy Szkic do filmu telewizyjnego o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa i o kilku ludziach, którzy brali udział w tych wydarzeniach. Całość zwieńczona jest komentarzem Maaret Koskinen, co pozwala ułożyć sobie w głowie wszystkie te bergmanowskie historie.

Każdy kto miał styczność z kinem Ingmara Bergmana wie, że nie tworzył on filmów prostych. Jego produkcje, cechujące się wielowarstwowością, za każdym razem ogląda się inaczej, a co ważniejsze: za każdym razem dostrzega się w nich coś więcej. Nie są to przyjemne filmy na poprawę humoru. Te dramaty psychologiczne mają również swoje charakterystyczne powolne tempo i wymagają całkowitego skupienia podczas oglądania. Nie inaczej jest ze scenariuszami, które znajdziemy w wydanym tomie. Momentami zatrzymywałam się i zastanawiałam co ja właściwie czytam i po co. Nie brakowało tu również wzruszeń, które mnie nagle całkowicie pochłaniały.

Zobacz również: Homer na nasze czasy – przedpremierowa recenzja książki

Skłonność do metafor i teatralizacji w filmach Ingmara Bergmana można bez problemu połączyć z jego zamiłowaniem do teatru, gdzie również wystawiał wiele sztuk. Nic więc dziwnego, że scenariuszom w książce Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane bliżej do sceny niż kamery. Niemniej są to teksty specyficzne i często bardzo męczące. Śmierć Kaspra należy do jednego z najkrótszych, ale naprawdę miałam ogromny problem, żeby przez niego przejść. Tym bardziej zaniepokoił mnie fakt, że był to scenariusz otwierający zbiór. Jednak wraz z kolejnymi tekstami coraz bardziej wsiąkałam w bergmanowski świat.

Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane to scenariusze z 1938 roku, które reżyser napisał w czarnym zeszycie obłożonym w ceratę. Punktem wspólnym prac okazali się nie tylko powtarzający się bohaterowie, ale powracające motywy: rodzina, płeć, sztuka i śmierć. Znając filmy Ingmara Bergmana, można było dostrzec w tekstach zalążki jego przyszłych produkcji. Był to dla mnie niesamowicie intensywny i intrygujący proces, który sprawił, że zaczęłam patrzeć na jego dzieła z jeszcze innej perspektywy.


Okładka książki Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane
Okładka książki Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane

Autor: Ingmar Bergman
Tłumaczenie: Tadeusz Szczepański
Wydawca: Państwowy Instytut Wydawniczy
Premiera: 15 czerwca 2026 r.
Oprawa: twarda
Stron: 512
Cena katalogowa: 85,00 zł


Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Państowy Instytut Wydawniczy. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (PIW)

Plusy

  • Poznanie wczesnej twórczości scenopisarskiej Bergmana
  • Inspirująca i intrygująca
  • Gratka dla fanów filmów Ingmara Bergmana

Ocena

8 / 10

Minusy

  • Momentami trudna do przebrnięcia
Katarzyna Jarczak

Tiara przydzieliła ją do Slytherinu. Kocha kino skandynawskie, a w szczególności duńskie. Do tego stopnia, że postanowiła się nauczyć tego języka. Jej celem jest przeczytanie manifestu Dogme 95 w oryginale. Dzień bez obejrzenia filmu lub odcinka serialu uważa za stracony. Uwielbia festiwale filmowe. Uprawia pole dance, a od niedawna gra na perkusji. W wolnych chwilach czyta książki.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze