Kołysanka dla czarownicy – recenzja książki. Uważaj na Wilczą Jagodę…

Magdalena Kubasiewicz powraca w wielkim stylu. Kołysanka dla czarownicy to soczysta powieść urban fantasy okraszona motywami baśniowymi. Wiedźmy, przekleństwa i waśnie sprzed stu lat — oto krótki przepis na porywającą historię. Uważaj na wiedźmę Jagę, rzucanie klątw jest dla niej równie łatwe, jak oddychanie!

Muszę wyznać, że kocham Magdalenę Kubasiewicz. To dość świeże uczucie, bo trwające nieco ponad rok. Ja jednak kocham intensywnie i jestem wierna. Zauroczyłam się w dziełach tej autorki po przeczytaniu kilku stron Wiedźmy jego królewskiej mości, a sięgając po Gdzie śpiewają diabły, byłam już pewna, że to nie jest tylko przelotny romans. Pisarka utwierdza mnie w tym przekonaniu przy każdej kolejnej powieści, którą wydaje. Nie inaczej było z najnowszą. Kołysanka dla czarownicy rozkochała mnie w sobie już po kilku pierwszych rozdziałach. Ach, co to była za przygoda!

Więcej o książce: Kołysanka dla czarownicy – poznaj rodzinne sekrety i smak klątwy

Jagoda Wilczek jest specjalistką w swoim fachu. Podejrzewasz, że ciąży na tobie klątwa? A może to ty chcesz kogoś przekląć? Udaj się pędem do Jagody — przez złośliwych zwaną Wilczą Jagodą lub wiedźmą Jagą. Nie taka jednak wiedźma straszna, jak ją malują. Dziewczyna, zamiast miotać przekleństwami na lewo i prawo, woli prowadzić spokojne życie porządnej czarownicy. Lecz nie zawsze możemy mieć to, czego chcemy. Jagoda zdecydowanie tego luksusu nie posiada. Nie można mieć spokoju, kiedy ma się na karku rodzinę Wilczków, młodą adeptkę magii, aspirującą, aby zostać jej uczennicą i tajemnicę sprzed stu lat, którą trzeba rozwiązać, aby życie zachowało wielu ludzi. Nic prostszego, prawda? Prawda?!

Kołysanka dla czarownicy, SQN, Magdalena Kubasiewicz
Kołysanka dla czarownicy, wydawnictwo SQN, fot. własne

Kocham historie o czarownicach. Szczególnie te, które w tle mają wielką, niezwykłą magiczną rodzinę, sprawiającą mnóstwo kłopotów. Jako mała dziewczynka, długo chciałam być weterynarzem, lecz kiedy w końcu pojęłam, że ta praca nie polega na głaskaniu zwierzaków całe dnie, zaczęłam marzyć o magicznych mocach. Listu z Hogwartu nigdy nie dostałam, a sama również nie odkryłam w sobie magicznego potencjału (jeszcze!). Na szczęście istnieją autorzy tworzący niesamowite historie, które rekompensują mi nieco moją zwyczajność.

Postać Jagody jest fantastyczna. To na pozór zupełnie zwykła dziewczyna, nieprzyciągająca uwagi niczym szczególnym, którą niemal każdy ominąłby wzrokiem. Młoda kobieta skrywa w sobie jednak wielką, rzadką moc. Jej umiejętności budzą strach i rezerwę wśród społeczności magicznej, zatem od zawsze jest outsiderką. Jednocześnie to kobieta silna, zdecydowana i pewna swoich zdolności. Nie pozwala się stłamsić, a problemom wychodzi naprzeciw, zamiast kryć się i czekać na najgorsze. Bardzo szybko ją polubiłam. Moją sympatię wobec Jagody wzbudziły nie tylko jej zalety, ale też wady. Ułamek historii jej życia, który Magdalena Kubasiewicz zdradza w powieści oraz w poprzedzającym książkę opowiadaniu, przywiązał mnie do bohaterki. Empatyzowałam z nią, kibicowałam jej, a nawet, jak sądzę, rozumiałam ją.

Zobacz również: Wujek Sknerus i Kaczor Donald, tom 9 i 10 – recenzja komiksu. Ależ to była przygoda…

Fabuła jest angażująca i dynamiczna. Razem z bohaterką odkrywamy kolejne karty zamglonej przeszłości jej rodziny. Z każdym kolejnym ujawnionym sekretem, żałowałam, że prababka Jagody już nie żyje. To postać, która mogłaby namieszać bardziej niż niejeden złol! À propos złoli… W powieści nie występują postaci jednoznacznie złe i jednoznacznie dobre. Autorka nakreśla historie poszczególnych bohaterów oraz powody, które determinują, dlaczego postępują w taki, a nie inny sposób. Oczywiście, można ich lubić bądź nie, jednak fakt, że nie działają w sposób pretekstowy, sprawia, że zarówno oni, jak i w ogóle Kołysanka dla czarownicy jako całość, zyskują. Występujące w powieści motywy znane z baśni, autorka zwinnie wplata w historię, dodając coś od siebie i interpretując je po swojemu.

Przerwała połączenie bez słowa, po czym pochyliła się i przywarła czołem do kolan, a drżące dłonie zacisnęły jej się w pięści. Wilcza Jagoda. Wiedźma Jaga. Zła wiedźma z baśni.

„Uważaj, bo cię przeklnie”.

Magdalena Kubasiewicz jest sprytną kobietą i wprawną pisarką. Ma talent do serwowania czytelnikom smaczków, które rzucają światło na sytuację oraz nakreślają kontekst, lecz jednocześnie nie zdradzają w pełni kulis danej sytuacji. Budzi to apetyt na więcej! Pragnę poznać historię Jagody i jej rodziny bardziej, a najlepiej w całości i ze wszystkimi pikantnymi szczegółami. Bohaterowie drugoplanowi bowiem, nie tylko członkowie rodziny czarownicy, ale wszyscy, są postaciami ciekawymi i niejednoznacznymi. Autorka zwinnie nakreśla sympatie i antypatie Jagi względem osób, które spotyka na swojej drodze. I choć wiem, dlaczego relacja dziewczyny z Antonim i jego rodziną jest trudna, chciałabym poznać całą historię.

Zobacz również: Looking Glass – trzecia część horrorowej Alicji już w drodze

Kołysanka dla czarownicy czyta się sama — i nie mam tu na myśli audiobooka, który został nagrany. Książka wydana jest bowiem świetnie. Żółte, przyjazne dla oczu kartki, czytelny i w odpowiedniej wielkości font sprawiają, że kolejne rozdziały pochłaniałam błyskawicznie. Gdyby nie obowiązki i zdrowy rozsądek przeczytałabym ją przy jednym posiedzeniu. Nie mogę nie wspomnieć o fakcie, iż książka wydana jest ze skrzydełkami, co my, książkofile, kochamy! Na szczególną uwagę zasługuje także przepiękna okładka. Autorką grafiki jest Marzena Nereida Piwowar. Spod jej ręki wyszło prawdziwe dzieło sztuki. Uwielbiam rysowane okładki, nie ma nic piękniejszego!

Każda rodzina skrywa jakiś sekret, każde miasto otula mroczna magia

Czy powieść nie ma żadnych wad? Wątpliwe. Trudno o taką książkę. Ja jednak nie mam zupełnie ochoty się ich dopatrywać. Magdalena Kubasiewicz ma u mnie specjalne względy, bo kocham jej twórczość. Jest autorką doświadczoną i pracowitą. Pisarka na swoim Instagramie donosi, że napisała już kolejne dwa tomy. Jeśli nie zostaną wydane, to chyba pęknie mi serce! Wiedźma jego królewskiej mości tu dylogia, a Gdzie śpiewają diabły oraz Wszystko pochłonie morze to powieści jednotomowe. Kubasiewicz nareszcie napisała dłuższą serię, tetralogię, nie zdzierżę, jeśli nie będę miała jej na półce!

Zobacz również: Ten Drugi- recenzja książki. Co kryje się w trzewiach ludzkiego umysłu?

Słodzę i słodzę, zatem wniosek nasuwa się sam, że polecam tę powieść. Kołysanka dla czarownicy jest tym, co obiecuje tytuł, okładka i opis, a nawet czymś więcej. Osoby zakochane w historiach o wiedźmach, tak jak ja, będą co najmniej zadowolone, jeśli nie zachwycone. Wydawnictwo Sine Qua Non rozpieszcza ostatnio wielbicieli takiej tematyki. Warto bowiem zaznaczyć, że to właśnie SQN wydało znakomity zbiór opowiadań Anety Jadowskiej Cud Miód Malina (kocham!), a także Panie Czarowne Jakuba Ćwieka (uwielbiam!).

Wspomnę przy okazji, że wszystkie te trzy powieści mają fantastyczne audiobooki. Chociaż te nagrywa się coraz częściej, to nie zawsze są one na takim poziomie, aby słuchanie ich było komfortowe, a tymczasem te zrealizowane przez SQN są genialne. Idealnie obsadzeni lektorzy! Kiedy więc przeczytacie Kołysankę dla czarownicy i poczujecie niedosyt, łapcie za wymienione przeze mnie wcześniej tytuły. Uleczą czytelniczego kaca w mig!

Autor: Magdalena Kubasiewicz
Wydawca: Sine Qua Non Imaginatio
Data wydania: 16/02/2022
Oprawa: miękka, ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
Dostępne wersje: papierowa / ebook / audiobook
Lektorka: Laura Breszka

Plusy

  • Świetna główna bohaterka
  • Mnóstwo magii, zaklęć i klątw
  • Angażująca fabuła

Ocena

9 / 10

Minusy

  • 320 stron to zdecydowanie za mało
Anna Paczkowska

Fanka dobrych (i niedobrych) seriali, wciągających książek, podcastów i płatków podusiaków (najpierw płatki, potem mleko!). Miłośniczka zwierząt, animacji i kdram. Wieczna nastolatka.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Magda Kubasiewicz

Dziękuję za przemiłą recenzję. <3 Cieszę się, że Kołysanka (i inne książki) aż tak przypadły do gustu.