Hejnał – Wywiad z zespołem Feel. Bądźcie konsekwentni

No Pokaż Na Co Cię Stać, A gdy jest już ciemno oraz Jak Anioła głos to utwory, które wpisały się na stałe do historii polskiej muzyki rozrywkowej, zapewniając zespołowi Feel rozpoznawalność i popularność. Mimo upływu lat, grupa nadal potrafi zaskoczyć swoimi twórczymi wyborami. W bieżącym roku zespół zaskoczył swoich fanów klubowym utworem Ona tu jest. Co więcej, niedawno światło dzienne ujrzał ich najnowszy singiel, Hejnał, a doszło również do niezwykłej kolaboracji z sanah w ramach jej koncertu na Stadionie Śląskim. O wszystkim tym miałem okazję porozmawiać niedawno z Piotrem Kupichą, liderem Feel.


Krystian Błazikowski (KB): Niedawno, bo w wakacje zostałeś po raz czwarty ojcem. Jak się czujesz? Czy emocje już trochę opadły? I najważniejsze, jak się czuje nowy członek rodziny?

Piotr Kupicha, lider zespołu Feel (PK): Bardzo dziękuję, wszyscy zdrowi. To jest bardzo dobry czas dla nas wszystkich.

KB: Czy twoje dzieci są świadome tego, że ich tata ma na koncie wiele hitów i jest, nie ukrywajmy, po prostu sławny?

PK: Są tego świadome, że wiele osób mnie zna i kojarzy utwory Feel. Piękne jest to, że ostatnio, kiedy występowałem z sanah na Stadionie Śląskim, moja córka Jagoda znała od deski do deski utwór: No Pokaż Na Co Cię stać.

Zobacz również: Mitski – The Land Is Inhospitable and So Are We – Recenzja płyty

KB: Jeśli już wspomniałeś o koncercie w Chorzowie, zdradź, jak niego doszło? Pytam, bo bez wątpienia było to zaskoczeniem dla wszystkich obecnych.

PK: sanah wspominała, że uczyła się śpiewać do lustra właśnie przy piosence No Pokaż Na Co Cię stać, a wspólny występ był spełnieniem jej marzeń. Usłyszeć taką deklarację było dla mnie bardzo miłe, a samo wystąpienie obok tak utalentowanej artystki było naprawdę fajnym doświadczeniem.

KB: Przejdźmy do waszej aktualnej twórczości. W marcu tego roku zadebiutował kawałek Ona Tu jest, w którym usłyszeliśmy Was w innej, klubowej aranżacji. Wszystko to, dzięki waszej współpracy z trio producenckim KOMODO. Czy mógłbyś przybliżyć, jak doszło do tej kolaboracji i jak się czułeś w nowym brzmieniu?

PK: Zacznijmy od tego, że my się po prostu z KOMODO bardzo lubimy. Można więc powiedzieć, że wszystko to omówiliśmy przy kawie. Podczas rozmów wpadliśmy na pomysł, żeby napisać razem piosenkę. Wyszła dobrze, więc radość tym większa.

Zobacz również: PJ Harvey – I Inside the Old Year Dying – recenzja płyty

KB: Jak wyglądała współpraca za kulisami? Ile wam zajęło wspólne dopracowanie utworu?

PK: Wszystko udało nam się dograć w ramach jednego spotkania. To też dowodzi tego, że naprawdę dobrze się rozumiemy i świetnie nam się razem pracuje.

KB: Kilka dni temu premierę ma wasz nowy utwór pt. Hejnał. Czy mógłbyś przybliżyć naszym czytelnikom jak wyglądał proces twórczy?

PK: Tworzenie Hejnału to była dla nas nowa przygoda. Otworzyliśmy się na nowy trend i wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom naszych odbiorców, odświeżając brzmienie. Nawiązaliśmy współpracę z młodym, ale już uznanym teamem producenckim i dzięki ich kreatywności i naszemu doświadczeniu pojawił się singiel odbiegający od dotychczasowego reperrtuaru, nowocześniejszy, ale cały czas nasz.

Zobacz również: Thirty Seconds To Mars – It’s The End Of The World But It’s A Beautiful Day – recenzja płyty

KB: Czy Hejnał jest zwiastunem nadejścia nowego albumu?

PK: Tak, zdecydowanie. Hejnał to pierwszy krok na drodze do pełnego albumu, który co prawda wymaga jeszcze sporo pracy ale mamy nadzieję, że jak tylko oddamy go w ręce słuchaczy, to przypadnie im do gustu.

KB: Z czego wynika ten słodko-gorzki ton piosenki? Czy upływający nieubłaganie czas Cię dołuje, czy wręcz przeciwnie? 

PK:  Tak jak mówiłem wcześniej, mamy teraz naprawdę dobry moment, więc patrząc wstecz widzimy jedynie dobre rzeczy i lekcje, które dały nam ogromną siłę. Dlatego Hejnał to nie gorycz mijającego czasu, a pełne spełnienia spojrzenie na dobry czas, który był naszym udziałem

KB: Słowa tekstu piosenki łączą się z waszym ubiegłorocznym świętem, ponieważ obchodziliście 15-lecie zespołu. Jak według Ciebie zespół oraz Ty sam zmieniliście się w ciągu tych lat?

PK: 15 lat to szmat czasu. Dojrzałem, nabrałem większej świadomości siebie i swojej pracy, częściej nachodzą mnie też refleksje. Przy okazji koncertu z sanah uświadomiłem sobie na przykład, że jesteśmy z pokolenia, które zapisało się w historii branży muzycznej. Piosenki Feela są śpiewane do dziś i jesteśmy z tego niesamowicie dumni.

Zobacz również: Mitski – The Land Is Inhospitable and So Are We – recenzja płyty

KB: Czy istnieje piosenka, z którą wiąże się dla ciebie wyjątkowa historia?

PK: Często piosenki powstają ze zlepku myśli, do których muszę dojrzeć. Tak było z utworem Twoje Włosy Rozwiał Wiatr, który szczerze odczułem dopiero w tym roku. Ma on niesamowitą nośność koncertową. Pokazuje to, że czasami powstanie kawałek, który dopiero po kilku latach przemawia do mnie tekstowo i emocjonalnie, ale także uwodzi publiczność.

KB: Widzisz, że piosenki zespołu Feel są nadal aktualne?

PK: Oczywiście, szczególnie na koncertach. Wciąż nas to ujmuje jak ludzie chętnie przychodzą na nasze występy i mamy możliwość zagrać dla tysięcznej publiczności, która śpiewa z nami nasze piosenki. Moim zdaniem wynika to z tego, że zespół i sam koncert jest żywą materią. Każdy występ jest inny, każda piosenka może brzmieć inaczej. Nasze utwory mają ukryte treści i gitarowe brzmienie, które buduje dodatkowe napięcie. To wciąż się podoba i porywa publiczność.


Kontynuuj czytanie wywiadu z Piotrem Kupichą na następnej stronie

Strony: 1 2

Krystian Błazikowski

Cichy wielbiciel popkultury. Pisanie zawsze było cichym marzeniem, które mogę zacząć spełniać. Na co dzień wielki fan Marvela, fantasy oraz horroru. Całość miłości do filmu domyka kino azjatyckie.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze