Strach o wielu oczach – recenzja książki. Po drugiej stronie Bezdennego Jeziora

Katarzyna Okelo w swojej drugiej powieści zabiera czytelnika do świata czerpiącego z konwencji fantasy, horroru i steampunku. Czekają na nas wielkie bitwy, smoki, mantikory oraz tajemnicze Bezdenne Jezioro. 

Po latach służby w wojsku królestwa Vretanii jeźdźczyni wywern i dowódczyni oddziału łączników, Cora Savianne, nie szuka już na polu bitwy przygody ani sławy. Wie, że chwila brawury prędzej doprowadzi ją przed oblicze śmierci, niesionej przez kule z wrażego muszkietu, ociekające trucizną żądło mantikory lub eksplozję bomby mitirowej.

Czy jednak rozwaga wystarczy, by uniknąć złego, szczególnie nad wodami niesławnego Bezdennego Jeziora? 

– opis wydawcy

Zobacz również: W ciemnym, głodnym lesie – recenzja książki. Przystawka

Strach o wielu oczach to powieść złożona z czterech części. Na początku historii poznajmy główną bohaterkę Corę Savianne, która wraz z resztą swojego oddziału walczy po stronie królestwa Vretanii w bitwie nad Bezdennym Jeziorem. Niestety, podczas gdy Vretania zwycięża, bohaterka zostaje ranna i wpada w czeluści niesławnego jeziora. Ku jej zdziwieniu odkrywa na dnie zupełnie inny świat, rządzący się własnymi prawami. Z pomocą znajomych, jak i zupełnie nowych twarzy kobieta próbuje przetrwać i kto wie, może wydostać się na powierzchnię? Czy jej się uda?

Trzeba przyznać, że Strach o wielu oczach posiada ciekawie wykreowany świat, który przyciąga do siebie czytelnika. Katarzyna Okelo stworzyła miejsca pobudzające wyobraźnię, rządzące się pomysłowymi zasadami. To tutaj wywerny fruwają po niebie wraz z latającymi maszynami, a Bezdenne Jezioro skrywa potworności, których opisy wywołują gęsią skórkę. Niestety, choć sam świat przedstawiony został w nietuzinkowy sposób, zabrakło jego pełniejszego rozwinięcia. Opisy miejsc są szczątkowe, a w samej historii brakuje więcej ekspozycji. Czytelnik zostaje wrzucony w wir wydarzeń i momentami trudno odnaleźć się w zasadach rządzących tym światem. A szkoda, ponieważ jest on na tyle interesujący, że chciałoby się poznać go znacznie lepiej. Niestety, do końca powieści nie otrzymujemy takiej możliwości.

Zobacz również: Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane – recenzja książki. Bergman nieznany

Jeśli zaś chodzi o bohaterów, tutaj również pozostaje wiele niedopowiedzeń. Nie licząc Cory oraz jej przyjaciela pozostałe postacie są ledwie zarysowane. Głównie stanowią tło wydarzeń, przez co trudno się z nimi zżyć i przejąć ich losem. Główna bohaterka wykreowana jest natomiast tak, by czytelnik czuł do niej od razu sympatię. Jest odważna, twarda i zabawna, ma dobre serce oraz potrafi zdobyć się na heroiczne czyny, aby ochronić osoby, na których jej zależy. Zabiegi te sprawiają, że łatwo nam kibicować Corze, jednak jej postaci brakuje większej głębi. W gruncie rzeczy można powiedzieć to o większości bohaterów tej książki.

Strach o wielu oczach gubi się również w swojej fabule. Raz dostajemy długie opisy wydarzeń, które nie popychają akcji do przodu, innym razem tempo powieści staje się zaskakująco szybkie, a kolejne wydarzenia rozgrywają się w zaledwie kilku zdaniach. W powieści występują również skoki czasowe, sama historia zaś opisywania jest z różnych perspektyw. Do tego dochodzą fragmenty, w których bohaterowie śnią lub majaczą na jawie, co dodatkowo utrudnia orientację w fabule. Sama autorka również nie ułatwia nam lektury – w książce zdarzają się bowiem zdania, które trzeba przeczytać kilka razy, nim zrozumie się ich znaczenie. Na plus zasługuje jednak zakończenie powieści. Choć jest mocno skrócony i gwałtownie się urywa, finał opowieści potrafił mnie usatysfakcjonować.

Zobacz również: Księga lata – recenzja książki. Love Tove

Co do samego wydania książki – Strach o wielu oczach cieszy oko piękną okładką z intrygującą ilustracją. Powieść jest niewielka i poręczna, przez co idealnie nada się podczas podróży. Niestety, taki format ma również swoje wady. Czcionka w powieści jest dość mała, co może znacznie utrudniać samą lekturę.

Strach o wielu oczach opiera się na konwencji, która mimowolnie ciekawi czytelnika – bohaterka zostaje uwięziona w obcym świecie i próbuje się z niego wydostać. Chcąc nie chcąc ciekawość ludzka bierze górę i pragniemy poznać finał tej opowieści. Jednak, aby do niego dotrzeć, trzeba przebrnąć przez momentami nielogiczną i trudną w odbiorze fabułę. Ze smutkiem muszę przyznać, że lektura ta bardzo mnie zmęczyła i przynajmniej na razie skutecznie zraziła do fantasy, horroru i steampunku.


Strach o wielu oczach

Autor: Katarzyna Okelo
Okładka: Piotr Orleański
Wydawca: Instytut Wydawniczy „Lepsze Światy”
Premiera: 04.07.2026 r.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Stron: 308
Cena katalogowa: 56,00 zł


Poniższy tekst powstał we współpracy z Instytutem Wydawniczyym „Lepsze Światy”. Dziękujemy!


Fot. główna: Okładka książki, Instytut Wydawniczy „Lepsze Światy”

Plusy

  • Wykreowany świat
  • Zakończenie powieści

Ocena

3 / 10

Minusy

  • Chaotycznie poprowadzona fabuła
  • Płytko zarysowani bohaterowie
  • Niewykorzystany potencjał przedstawionego świata
Katarzyna Florczak

Lubi pisać, czytać, czasem coś namaluje. Zdarza jej się oglądać serial do piątej nad ranem. Fanka starych kryminałów, spaghetti carbonara i zachodów słońca nad morzem.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze