CZERWIEC
Robert J. Szmidt – Emisariusz

Emisariusz. Powieść z Uniwersum gry Chernobylite to obiecujący początek serii i bardzo się cieszę, że mieliśmy możliwość dołączyć do grona jego patronów medialnych. Ten tom zostawia nieco za dużo pytań bez odpowiedzi – nie należę do fanów cliffhangerów – ale jednocześnie podbudowuje je tak dobrze, że jestem gotowa zacisnąć zęby i zaczekać na kontynuację. Akcja wciąga, klimat działa, a wydanie wygląda świetnie. Jeśli macie ochotę na ciekawe postapo, serdecznie polecam. Niezależnie czy znacie gry spod szyldu Chernobylite, czy też nie.
Nasza ocena: 8/10
Linea Maja Ernst – Prawie wieczór, wciąż jasno

Nie zmienia to faktu, że po Prawie wieczór, wciąż jasno zdecydowanie warto sięgnąć. Powieść pełni rolę listu do samego siebie z przeszłości, a do tego jest po prostu lekką, momentami zabawną książką na lato, która wprowadza w nastrój wakacyjnego flirtu. Trafne myśli i frywolność trwale się splatają, przy okazji podsuwając myśl: a co, gdyby było inaczej?
Nasza ocena: 8,5/10
Dan Sugralinow – Level Up 3. Próba

Level Up 3. Próba to dobra książka z drobnymi niedociągnięciami, a do tego rasowe litRPG – nawet bardziej niż dwa poprzednie tomy. Wątek Próby bardzo wciąga, szczególnie jeśli jest się graczem gier wideo. Mam jednak nadzieję, że czwarta część się kiedyś ukaże – zakończenie trójki pozostawia bowiem niedosyt i lekko mieszane odczucia, które dobrze uciszyłby kolejny epizod przygód Fila.
Nasza ocena: 7,5/10
Ingmar Bergman – Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane

Nienakręcone, niewystawione, nieopublikowane to scenariusze z 1938 roku, które reżyser napisał w czarnym zeszycie obłożonym w ceratę. Punktem wspólnym prac okazali się nie tylko powtarzający się bohaterowie, ale powracające motywy: rodzina, płeć, sztuka i śmierć. Znając filmy Ingmara Bergmana, można było dostrzec w tekstach zalążki jego przyszłych produkcji. Był to dla mnie niesamowicie intensywny i intrygujący proces, który sprawił, że zaczęłam patrzeć na jego dzieła z jeszcze innej perspektywy.
Nasza ocena: 8/10
Ayana Gray – Ja, Meduza

Ja, Meduza to po prostu dobra książka. Czyta się ją z żywym zainteresowaniem i chociaż nie jest lekką lekturą, trudno się od niej oderwać. Do tego prezentuje się tak, że od razu przyciąga oko. Na okładce nie widzimy twarzy dziewczyny, ale jedynie jej kontur – może być każdą. Książka się skrzy i błyszczy, a barwione brzegi dodają jej mroczniejszego nastroju. Jak tu po nią nie sięgnąć?
Nasza ocena: 8/10
Mary Doria Russell – Wróbel

Dwie najważniejsze lekcje, jakie wyniosłem z tej lektury, są więc proste: nie mierz wszystkich swoją miarą i pamiętaj, że żadna skrajność nie jest dobra. Brzmi banalnie, ale książka przedstawia te myśli w sposób, który naprawdę skłania do refleksji. Spodziewałem się lekkiego, kosmicznego sci-fi, a dostałem coś zupełnie innego. I bardzo dobrze. Jeśli lubisz historie, które nie boją się trudnych tematów i skomplikowanych rozważań, a przy tym wykorzystują motyw podróży w kosmos, Wróbel zdecydowanie może być dla ciebie. Ostrzegam tylko: niektóre sceny zostają w głowie na długo.
Nasza ocena: 8/10

