Najlepsze filmy na Halloween według Popkulturowców


Dziecko Rosemary (1968)


Drugi po Wstręcie tak ważny film w ugruntowaniu międzynarodowej pozycji Romana Polańskiego kręcony na zachodzie, ale dużo bardziej znany i zdecydowanie częściej oglądany. Tamten psychologiczny, ten wręcz okultystyczny. Fascynacja satanizmem w końcówce lat ’60. nabrała na sile – rok po premierze filmu wyznawcy szatana odpowiadają za śmierć żony Polańskiego. Sekta Mansona to jednak świeżo wyrośnięci nastolatkowie, w Dziecku Rosemary uosabia ich starsze, miłe małżeństwo z sąsiedztwa głównej pary bohaterów. Wydarzenia zaczynają się dziwnie układać, a nam coraz bardziej zaczyna się wydawać, że przy powstaniu tytułowego dziecka mogły maczać palce (choć pewnie nie tylko) jakieś siły nieczyste. Film potwierdza, że najbardziej przeraża to, czego nie widać bezpośrednio na ekranie, a ukazywane jest reakcjami postaci. No i to jedno zdanie, kiedy bohaterka wraca od fryzjera, a mąż stwierdza „tylko mi nie mów, że za to zapłaciłaś” – może bardziej niż wiele horrorów przerazić do szpiku kości niejedną osobę, chcącą drastycznie zmienić swój wygląd.


Frankenweenie (2012)


Frankenweenie to bardzo klimatyczna, czarno-biała animacja poklatkowa wyjęta spod ręki samego mistrza upiorności – Tima Burtona. Opowiada ona historię młodego chłopca Victora oraz jego psiaka Sparky’ego, który zginął potrącony przez samochód. Czymś, co zdecydowanie wyróżnia tę animację na tle innych filmów z gatunku horroru jest psychologiczna groteska opakowana w bajkowym klimacie. Jeśli kiedykolwiek czuliście się bardzo zżyci ze swoim czworonożnym przyjacielem to seans na długo pozostawi po sobie piętno. Przygotujcie się na bagaż mocnych doświadczeń i miejcie coś, do czego możecie przytulić. Historii o psiaku, który odrodził się w stylu Frankensteina nie da się od tak zapomnieć.


The Witch (2015)


Wydawać by się mogło, że z XVII-wiecznej prostoty nie da się na pierwszy rzut wykrzesać przerażającej  energii. Z pozoru zwyczajna rodzina, jednak o innych przekonaniach religijnych zmuszona jest osiedlić się na skraju ponurego lasu i wybudować swoją “veleńską” oazę przetrwania z drewnianych sztachet. Fabuła mozolnie brnie do przodu, jednak po kolei ujawnia coraz to bardziej obłąkane wątki, gdzie miłość całej rodziny zostaje wystawiona na próbę. Niespodziewanie pojawiająca się krew, egzorcyzmy oraz opętany kozioł doprowadzają do niezłego obłędu.


Midsommar. W biały dzień (2019)


Festiwal letniego przesilenia miał być tylko przyjemnym wypadem ze znajomymi, natomiast okazał się spotkaniem ze szwedzką sektą. Jest to kolejny horror, który w głównej mierze ma wywołać w nas największe emocje przez całą swoją otoczkę, a nie tylko dlatego że występują w nim zjawy, potworaki i inne zombiaki. Świąteczny obrzęd okazuje się być zebraniem wszystkich NPCów z okolicy, którym przyświeca jeden cel – odprawienie cyklu rzadkich, przerażających rytuałów. Film okraszony jest wzniosłą muzyką smyczkową, która wprost potęguje niepokój wywołany przez obrazy pojawiające się na ekranie.


Pachnidło: historia mordercy (2006)


Historie seryjnych morderców są niepokojąco fascynujące. Może dlatego, że według psychologów w każdym z nas tkwi potencjalny morderca. Pachnidło to nie mniej fascynujący i przerażający klasyk wśród thrillerów. Genialna adaptacja bestsellerowej powieści Patricka Süskinda uwodzi fabułą i obrazem równie skutecznie jak główny bohater swoje ofiary. Po seansie nigdy nie spojrzycie na perfumy tak jak przedtem.


A na następnej stronie: Hit Netflixa, straszna komedia oraz więcej Tima Burtona!


Strony: 1 2 3 4 5

K W.

Nie lubi (albo nie umie) mówić zbyt poważnie i zawile o popkulturze. Nie lubi też kierunku, w którym poszedł Hollywood i branża gamingowa. A już na pewno nie lubi pisać o sobie w trzeciej osobie. W ogóle to on mało co lubi.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze