Najlepsze filmy na Halloween według Popkulturowców


Platforma (2019)


Ten hiszpański thriller uwiera i gryzie sumienia widzów. Odkrywając razem z głównym bohaterem absurdalne zasady rządzące obleśnym, upokarzającym, wstrętnym światem zezwierzęconych ludzi nie da się siedzieć obojętnie. Jak my byśmy się zachowali w takiej sytuacji?


Split (2016)


Jeśli oprócz seryjnych morderców pałacie równie alarmującą fascynacją do osób z chorobami umysłowymi (zwłaszcza z tzw. rozszczepioną osobowością), na pewno spodoba się Wam Split.  Pierwsza część dyptyku induskiego reżysera M. Night Shyamalana to przede wszystkim niesamowity popis aktorski Jamesa McAvoya. Ile różnych osobowości może się mieścić w jednym ciele? Która z nich jest tą właściwą? I która z nich jest mordercą?


Straszny film (2000)


Noc Halloween najlepiej spędzić z ekranowymi upiorami, na widok których krew zwalnia w żyłach. Ale można też inaczej – z paczką przyjaciół lub chrupków (albo z obiema opcjami), śmiechem na ustach i czarną komedią. A co nada się lepiej, niż połączenie wszystkich powyższych tytułów w najgłupszej parodii wszech czasów? Straszny film to popkulturowa perełka, arcydzieło pastiszu, uczta dla każdego fana horroru, łącząca filmowe klisze z satyryczno-idiotycznym humorem. Nie ma świąt bez Kevina, tak jak nie ma Halloween bez Strasznego filmu.


Co robimy w ukryciu (2014)


Co robimy w ukryciu to reportaż, który zagląda w codzienne życie współczesnych wampirów, wiarygodnie i uczciwie obrazując ów gatunek, bez stereotypów i uprzedzeń. Wampiry okazują się być sympatyczną rasą, zagubioną w postępującej technologii, a mimo odrzucenia przez społeczeństwo i ciągłej z wojny z wilkołakami, starają się socjalizować. Mają też poczucie humoru, a ich ekstrawaganckie perypetie dla śmiertelników wydają się unikatowo zabawne. Co robimy w ukryciu Taiki Waititiego to krwista czarna komedia, znacznie inteligentniejsza od poprzedniczki, utrzymana w klimacie okołohalloweenowym.


Rodzina Addamsów


Tej pozycji nie mogło zabraknąć na liście. Kultowa Rodzina Addamsów w iście buńczucznym i niemal bluźnierczym (ale jakże wytrawnym!) stylu wyśmiewa samą śmierć. Upiorna familia tańczy na granicy obłędu, po ekranie latają tasaki i siekiery, a kunszt makabrycznego humoru osiąga apogeum. Produkcja mimo 30 lat na karku wciąż stanowi świeżość w gatunku czarnej komedii, a klimat groteskowej baśni i mieszanka horrorowych motywów czynią z niej niedościgniony ideał. Szalonej Rodzinki nie może zabraknąć w jadłospisie, a wszystkie trzy powyższe pozycje idealnie wpasują się w gusta koneserów horroru, którzy w noc Halloween poszukują nie tylko strachu, ale i śmiechu. Bon appétit!


A na następnej stronie: kultowy już klaun, Nicolas Cage i film sprzed 100 lat!


Strony: 1 2 3 4 5

K W.

Nie lubi (albo nie umie) mówić zbyt poważnie i zawile o popkulturze. Nie lubi też kierunku, w którym poszedł Hollywood i branża gamingowa. A już na pewno nie lubi pisać o sobie w trzeciej osobie. W ogóle to on mało co lubi.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze