Chainsaw Man, tom 13 – recenzja mangi. Fanatyzm nie popłaca

Sesja zbliża się wielkimi krokami. Wolnego czasu niewiele, zaliczeń – co nie miara, a patrząc na swój czerwcowy planer, zaczynam się poważnie zastanawiać, czy naprawdę potrzebuję magisterki. Ale wiecie, co jest świetnym sposobem na odwrócenie uwagi od własnych szkolnych problemów? Czytanie o szkolnych problemach innych ludzi, rzecz jasna.

Chainsaw Man, tom 13 kontynuuje historię Asy, którą poznaliśmy w poprzedniej części. Licealistka postanawia odwiedzić ranną Yuuko, w efekcie zacieśniając nieco więzy z dziewczyną. Koleżeńska wizyta doprowadza jednak do niepokojącego odkrycia – szkolna koleżanka Asy zawarła pakt z Demonem Sprawiedliwości i zamierza wykorzystać jego siłę, by zniszczyć tych, którzy nękają Mitakę. Brunetka stara się ją przed tym powstrzymać, ale niestety na próżno. A gdy tylko Yuuko pojawia się na terenie liceum, w szkole rozpętuje się chaos.

Zobacz również: Chainsaw Man, tom 12 – recenzja mangi. Szkolne życie półdemonów

Na brak akcji w tym tomie raczej nie można narzekać. Początek wprawdzie rozkręca się dość powoli, aczkolwiek kiedy Demon Sprawiedliwości już się ujawnia, reszta dzieje się znacznie szybciej. Najpierw walka opętanej Yuuko z Yoru oraz Asą, potem z Chainsaw Manem, a na dokładkę jeszcze krótka konfrontacja Denji’ego z Demonem Wojny. Krótko mówiąc – dzieje się sporo. Co prawda nieco chaotycznie, aczkolwiek nie aż tak, żeby dawać przez to mniej frajdy. Wciąż brakuje mi trochę pogłębienia przesłanek, którymi kieruje się Yoru, jednakże autor chyba powoli tworzy jakąś podbudowę w kierunku wyjaśnienia jej historii, a tym samym pewnie również jej motywacji. W tym tomie dowiedzieliśmy się na przykład, iż Demon Wojny ma starszą siostrę, której… z jakiegoś powodu nie rozpoznaje. Naprawdę nie miały ze sobą styczności? Tamta kłamie? A może niechcianą towarzyszkę Asy dotknęła jakaś diabelna amnezja? Tego zapewne dowiemy się niebawem.

Jak jednak wątek dotyczący Mitaki oraz Yoru był całkiem przyjemny, a ich interakcje równie interesujące co poprzednio, tak Denji zaczyna mnie powoli irytować. Odkąd się pojawił, bez przerwy smęci tylko o jednym – o tym, jak bardzo chce, żeby wszyscy wiedzieli, iż jest Chainsaw Manem. Cały jego dotychczasowy występ w Academy Saga ogranicza się niemal wyłącznie do prób wyjawienia tego światu. Jasne, w poprzedniej serii jego cele również nie należały do szczególnie ambitnych, ale tam przynajmniej bez przerwy o nich nie paplał. Szczerze współczuję Yoshidzie, który musi go pilnować. Mnie samą na jego miejscu pewnie szlag by trafił.

Zobacz również: Chainsaw Man, tomy 1-6 – recenzja mangi. Nie każdy bohater ma wielkie ambicje

Tym, co ratuje Denji’ego przed statusem największego minusa we własnej mandze, są jego koszmarnie niezręczne, ale na swój sposób urokliwe interakcje z Asą. Co ciekawe, relacja tej dwójki odklejeńców nawiązała się poprzez naprawdę zgrabny follow-up do pozornie mało istotnej sceny z poprzedniego tomu. Mam na myśli konkretnie dialog między Yoshidą a Yoru, kiedy po raz pierwszy się spotkali – kto czytał, ten wie. Nie będę, ma się rozumieć, opisywać dokładnie, jak wykorzystano to w najnowszej części, ale jednego możecie być pewni: Tatsuki Fujimoto wiedział, co robi. Osobiście zupełnie nie spodziewałam się powrotu tego wątku i była to dla mnie jedna z pozytywniejszych niespodzianek podczas czytania.

Tak się tam wyżej rozgadałam na temat Człowieka-Piły Mechanicznej, ale to nie on grał tu tym razem pierwsze skrzypce. Chainsaw Man, tom 13 skupia się bowiem przede wszystkim (nie licząc Asy i Yoru) na Yuuko, szkolnej koleżance Mitaki. Jakby nie patrzeć, główna oś fabularna tego tomu oparła się właśnie o podpisany przez nią pakt z Demonem Sprawiedliwości. Zresztą, twórca nie dawałby jej przecież bez powodu na okładkę, prawda?

Zobacz również: Chainsaw Man Buddy Stories – recenzja light novel. Przyjemny zbiór opowiadań

Okazuje się, iż Chainsaw Man ma wśród licealistów rzeszę fanów – a Yuuko jest jednym z tych najbardziej zagorzałych. Dziewczyna podziwia go oraz bardzo chciałaby być taka jak on. Zamiast podobnego doń uwielbienia jednak znacznie częściej spotyka się z nękaniem, a inni uczniowie uważają ją za dziwaczkę, co zdecydowanie jej się nie podoba. Desperacja związana z długotrwałą samotnością skłania ją zaś w końcu do zawarcia paktu z siłą nieczystą. Licealistka liczy, iż ten ruch pomoże jej spełnić marzenia – stanie się taka jak Chainsaw Man, a wtedy wszyscy ją polubią. Niestety niedługo potem rzeczywistość weryfikuje jej naiwne nadzieje, a ona sama kończy na celowniku Klubu Łowców Demonów.

Chociaż Yuuko nie wzbudziła we mnie nie wiadomo jakiej sympatii, nie mogę też powiedzieć, że zupełnie jej nie polubiłam. To po prostu mocno zagubiona dziewczyna, której nie miał kto udzielić wsparcia. Ludzie to istoty społeczne; od długotrwałego osamotnienia może im, kolokwialnie mówiąc, trochę odbić szajba. Czy aż na tyle, by zaryzykować nielegalnym paktem z demonem, żeby tylko wrócić w łaski społeczeństwa? Cóż – nie wiem, choć się domyślam. Yuuko zachowuje się niemiłosiernie naiwnie i dość egoistycznie (choć pod płaszczykiem altruizmu), ale z psychologicznego punktu widzenia potrafiłam ją dość dobrze zrozumieć. Prócz tego miała też kilka lekko żenujących, ale rozczulających momentów z Asą, czym dodatkowo nieco zaplusowała. Ciekawe, czy pojawi się jeszcze kiedyś w przyszłości.

Zobacz również: The Walking Cat. Tom 1 – recenzja mangi. Apokalipsa według kota

Reasumując, Chainsaw Man, tom 13 trzyma wysoki poziom poprzednika. Chociaż Denji robi się coraz bardziej męczący, to Asa i Yoru nadrabiają z nawiązką. Akcji jest pod dostatkiem, rozbudowa świata przedstawionego – powoli, bo powoli, ale jednak – też się pojawiła. Aspekt psychologiczny również w miarę trzyma się kupy. Jak dotychczas Academy Saga, pomimo zauważalnie innego klimatu, dostarcza równie dobrej rozrywki co jej poprzedniczka. Oby tylko ta tendencja się utrzymała.


Chainsaw Man tom 13 okładka

Autor: Tatsuki Fujimoto
Tłumaczenie: Wojciech Gęszczak
Wydawca: Waneko
Premiera: 20 maja 2023 r.
Oprawa: miękka z obwolutą
Stron: 190
Cena: 24,99 zł


ŚLEDŹ NAS NA IG
https://instagram.com/popkulturowcy.pl

Powyższa recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Waneko
Grafika główna: materiały prasowe – kolaż (Waneko)

Plusy

  • Zgrabny follow-up do pozornie nieistotnego wątku z poprzedniego tomu
  • Relacja Yoru i Asy dowozi

Ocena

7.5 / 10

Minusy

  • Denji robi się trochę męczący
Patrycja Grylicka

Fanka Far Cry 5 oraz książek Stephena Kinga. Zna się na wszystkim po trochu i na niczym konkretnie, ale robi, co może, żeby w końcu to zmienić i się trochę ustatkować.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze