Potwory i ludzie | Ruchomy chaos 3 – recenzja książki. O co tyle szumu?

Trzy armie zmierzają do ostatecznej walki o planetę, gotowe zabijać i ginąć w imię zemsty. W samym sercu wojennego ognia znajdują się oni: Viola i Todd, pragnący walczyć w imię pokoju.

„Gdyby wszyscy słyszeli swoje myśli” – oto zalążek wizji, jaka przyświecała Patrickowi Nessowi przed stworzeniem trylogii Ruchomy chaos. Ludzkość, próbująca osiedlić się na nowej planecie, styka się z problemem szumu – słyszalnego i widzialnego kłębowiska myśli, które roztacza wokół siebie każda istota. A choć wizja ostatecznie przybrała postać przygodowego sci-fi dla młodzieży, Nessowi udało się zmieścić w niej kilka refleksyjnych przemyśleń. Bo czy świat, w którym każdy jest dla siebie jak otwarta księga, nie jest bardziej ludzki?

Potwory i ludzie
Pytanie i odpowiedź, Potwory i ludzie wyd. Zysk i S-ka

Na ostrzu noża, pierwsza część trylogii, na Amerykańskim rynku pojawiła się już w 2008 roku. Pytanie i odpowiedź to rok 2009, natomiast Potwory i ludzie – 2010. Choć w rodzimych stronach seria cieszyła się sporym zainteresowaniem, doczekując wysokobudżetowej ekranizacji z Tomem Hollandem i Daisy Ridley, to w Polsce, niestety, przyjęto ją cicho. Jeżeli jednak, Drogi odbiorco, czytasz teraz niniejszą recenzję, zapewne należysz (lub zamierzasz dołączyć) do wąskiego grona czytelników trylogii Patricka Nessa. I bardzo dobrze, bo to znacznie wartościowsze lektury, niż sugerują pozory.

Zobacz również: Bezmiłość – recenzja książki. Jedna z najlepszych powieści ostatnich lat

Nim przejdziemy do recenzji i analizy, powiedzmy sobie szczerze – Na ostrzu noża nie było wybitną książką. Lekka, acz trzymająca w napięciu przygodówka, opowiedziana z perspektywy niedojrzałego chłopca, Todda, to dopiero początek czegoś większego. Świat intryguje, motyw szumu zaskakuje, a im dalej w las, tym mroczniej i poważniej. To jednak dopiero druga część, Pytanie i odpowiedź, stanowi serce opowieści. Patrick Ness szybko się rozkręca, tworząc kilka linearnych wątków, rozbudowując postacie i tworząc z młodzieżowego sci-fi poważną, czasem brutalną lekturę. Ostatnia część jest tą najbardziej dojrzałą i bezprecedensową.


Wojnę czas zacząć


„Trzy armie maszerują na Nowe Prentisstown. Rdzenni mieszkańcy planety, Szpakle, zmobilizowali się, by pomścić lata upokorzeń. Zdesperowani osadnicy próbują za wszelką cenę bronić swojego rozdzieranego wojną domową miasta, do którego nieuchronnie zbliża się z kosmosu konwój nowych kolonistów. Todd i Viola znajdą się w samym centrum zdarzeń i staną przed potwornie trudnymi decyzjami. Podążyć za tyranem czy za terrorystą? Ocalić życie ukochanej osoby czy tysięcy nieznajomych?”*

Zobacz również: Jurassic World: Dominion – recenzja filmu. Równia pochyła…

Fabułę książki śledzimy z perspektywy Todda i Violi. Todd to już nie chłopiec, lecz mężczyzna, który znajduje się w samym sercu wojny. To na jego barki spada odpowiedzialność za dobro mieszkańców Prentisstown, co poskutkuje serią absurdalnych, choć często nieuniknionych kroków, jakie podejmie. Pierwszym z nich będzie sojusz z Burmistrzem, Davidem Prentissem, mordercą i tyranem. Tymczasem Viola, przebywająca poza obszarem walki, próbuje za wszelką cenę przerwać rozlew krwi, co okazuje się zadaniem niemalże niewykonalnym.


Potwory wśród ludzi


Jedną z najsilniejszych stron trylogii Patricka Nessa są postacie: ich dogłębnie zdefiniowane charaktery, motywacje i działania, a przede wszystkim relacje z innymi bohaterami. Todd rozgrywa niebezpieczną walkę we własnej głowie, podejmując sojusz z Burmistrzem, którego pragnie użyć jako narzędzia. Jednakże kontrolowanie człowieka, który sam kocha kontrolować, to groźna gra. Todd doskonale pamięta, jak okrutny potrafi być Burmistrz, wszelako obcując z nim, zaczyna dostrzegać drobne przejawy dobra i refleksji nad swoją przeszłością. Więź, jaka zaczyna łączyć obu mężczyzn, staje się ciężka do rozerwania, a Todd przestaje być pewien intencji nieprzewidywalnego dowódcy.

Powyższa relacja jest rozpisana na tyle przemyślanie, że jako czytelnicy mamy niewiele szerszy obiektyw od Todda: czy Burmistrz faktycznie przechodzi przemianę, czy też ukrywa swe socjopatyczne zapędy? Czy jego fanatyczne, niemal szaleńcze przekonania nie obrócą się przeciw niemu? I czy to Todd nie staje się narzędziem w jego rękach? Patrick Ness to baczny obserwator ludzkich przymiotów, który na kartach książki rozrysowuje pełnokrwiste i wiarygodne postacie, a nieprzenikniony Burmistrz to zdecydowanie najlepsza z nich.

Zobacz również: Venom, tom 2 – recenzja komiksu. Carnage dołącza do gry!

Ruchomy Chaos rozważa intrygującą, acz niełatwą koncepcję słyszalnych myśli. Każdy człowiek jest jak otwarta księga, z której wylatują obrazy, słowa i emocje. Człowieczeństwo w obliczu szumu to temat, który chętnie poddałbym pod szerszą analizę, w niniejszej recenzji postaram się jednak streszczać. Potwory i ludzie, trzecia część trylogii, podchodzi do tej kwestii najdojrzalej i sama oferuje garść refleksji.

Otóż ludzie (jak i inne istoty), pod wpływem szumu są ze sobą szczerzy; inaczej wszak się nie da. Ich faktyczne zamiary i intencje wystawione są na światło dzienne, a każdy jest w stanie odczytać ich emocje. Zakładam, że w świecie, w którym istnieje szum, ludzkość byłaby w stanie żyć w pełnej symbiozie: gdzie przyjaźnie są prawdziwe, miłość stanowi jeszcze potężniejszą więź, nikt nikomu nie wyrządza zbędnej krzywdy, wszak dzielą ze sobą uczucia. Piękna wizja, prawda? Niewątpliwie nieco przekoloryzowana, co podkreśla sam Patrick Ness, przedstawiając postać Burmistrza, potrafiącego kontrolować i wyciszać swój szum. Społeczeństwo tworzy milion trybików i wszelkie insynuacje o bezbłędnym działaniu tej machiny z miejsca określam mianem abstrakcji. Jeżeli jednak wszystkie trybiki mogłyby się ze sobą porozumiewać, tworząc wspólną całość… kto wie.

Odbiegłem rozważaniami daleko poza fabułę książki, niemniej wzbudziła ona we mnie wiele refleksji, a każde dzieło, nad którym trzeba się choć chwilę zastanowić, jest wyjątkowe.

Zobacz również: Pan Ciemności – R. Silverberg – recenzja książki. Miłość, śmierć i dżungla

Powróćmy jednak do naszych bohaterów. Od początku książki akcja rozgrywa się w błyskawicznym tempie. Dzieje się bardzo dużo: wojna szaleje, Todd walczy o życie, trzy armie ścierają się ze sobą, stosując okrutne bronie, a szum jest wszechobecny, głośniejszy niż zwykle. Wydarzeniom wtóruje ciągłe napięcie, które z czasem staje się nie do zniesienia. Czytelnik zaczyna pragnąć, by w końcu zostało rozładowane.

W połowie książki tempo zwalnia, a pertraktacje wojenne i poszukiwanie zgody wśród ludzi i rdzennych mieszkańców zaczyna grać pierwsze skrzypce. Patrick Ness oddaje się rozważaniom o współistnieniu wszystkich istot, połączonych myślami i uczuciami, rozważa wartość życia i sens zemsty. Przedstawia również perspektywę rdzennych mieszkańców, Szpakli, na wojnę z ludźmi, którzy traktowali ich jak zwierzęta. Bohater imieniem Powrót szczególnie pragnie odwetu – jego działanie i poprzedzające je motywacje są jednak dziwnie niejasne, co momentami budzi zakłopotanie. Powyższy zabieg daje jednak bezcenną możliwość przyjrzenia się społeczeństwu, które żyje z szumem od pokoleń.

Zobacz również: Dzikie mięso Roberta Eggersa

Druga połowa książki oferuje zgoła odmienną paletę emocji od pierwszej połowy. Zmiana tempa nieco razi i lekko zaburza odbiór, niemniej Potwory i ludzie to spójny, kompletny twór. A zakończenie? Historia urywa się, pozostawiając niedopowiedzenie. Nie jest to satysfakcjonujące, ale pozwala czytelnikowi dopisać resztę opowieści – w swojej głowie, gdzie nikt jej nie usłyszy.

Todd i Viola, bohaterowie trylogii, przebyli długą, najeżoną niebezpieczeństwami drogę. Na oczach czytelników wkraczali w dorosłość, na łamach niniejszej książki przyjdzie im udowodnić swoją wartość i zawalczyć o łączącą ich relację. Ness nie głaszcze swoich postaci po głowach, funduje im jednak uczciwe zakończenie, dopełniające drogę, jaką przebyli i podkreślające wagę ich wewnętrznej przemiany.

Potwory i ludzie
Potwory i ludzie, wyd. Zysk i S-ka

Trylogia Patricka Nessa to kompletny i przemyślany twór, stopniowo dojrzewający i podejmujący niełatwe dysputy egzystencjonalne. Autor ma nietuzinkowy zmysł do prowadzenia wciągającej narracji, ciągłe zwroty akcji i wątki, których zwieńczenia nie sposób przewidzieć, intrygują i nakazują przewracać kolejne strony. Potwory i ludzie niesie ze sobą niemały bagaż emocjonalny, szczególnie ciężki dla fanów poprzednich części. Przewrócenie ostatniej strony powinno przynieść ukojenie.

Potwory i ludzie to godne zwieńczenie serii.

*Opis pochodzi od wydawcyŚLEDŹ NAS NA IG

Plusy

  • Ciągłe napięcie, regularne zwroty akcji, fabuła nie pozwalająca na sekundę nudy
  • Intrygujący bohaterowie, których nie łatwo przejrzeć
  • Głębsze zastanowienie nad przewodnim motywem słyszalnych myśli, refleksje nad międzyludzkimi relacjami

Ocena

8 / 10

Minusy

  • Zmiana tempa w połowie książki powoduje dysonans
  • Powrót, którego niezdecydowanie i infantylność potrafi zirytować
Karol Żołowicz

Zawsze chętny do dyskusji o popkulturze, fanatyczny bibliofil i miłośnik filmografii. Wychowany na horrorach ubiegłego wieku, obecnie rozmiłowany w literaturze fantastyki i grozy. Kocha Lovecrafta, filmy z Willemem Dafoe, ciszę oraz pączki bez nadzienia.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze