MARZEC
Rojst: Millenium
Rojst: Millenium to trzecia i ostatnia instancja produkcji Netflixa. Od ponad pięciu lat widzowie czekali na rozstrzygnięcie tej niesamowicie angażującej historii. Serial trzeba pochwalić za produkcję od strony technicznej, a zwłaszcza za przepiękne zdjęcia obrazujące lata 60. Wraz z kompletną, satysfakcjonującą konkluzją zarysowanych wcześniej wątków, Rojst: Millenium stanowi solidny koniec dla równie solidnej serii.
Mary & George
Mary & George opowiada o queerowości na bardzo wiele sposobów i w bardzo wielu historiach. Dla niektórych postaci to przygoda, dla innych odkrycie prawdziwej miłości, dla jeszcze innych – zabawa. Jest ona wszechobecna, niczym nieskrępowana, naturalna. Nie jest sztucznie glamouryzowana czy ponad miarę udramatyzowana. Zarówno Julianne Moore, jak i Nicholas Galitzine są wspaniali w swoich rolach: ona idealnie zimna i kalkulująca, on – piękny, dumny i na wskroś sensualny.
Władcy Przestworzy
Serial Władcy Przestworzy opowiada historię kampanii bombowej prowadzonej przez 8 Armię powietrzną podczas II Wojny Światowej. W dużej części przedstawia ją z perspektywy kilku śmiałków, którzy przetrwali wszelkie próby i zdecydowali się spisać po wojnie swoje wspomnienia.
Veronika
Tytułowa Veronika stara się być dobrą policjantką, ale zmaga się ze skomplikowanym życiem rodzinnym. Nie pomaga fakt, że w przeszłości zdarzały się jej załamania psychiczne, a teraz ukrywa uzależnienie od leków. Kiedy w trakcie śledztwa dwóch morderstw zaczyna widzieć zmarłego przed laty chłopca z sąsiedztwa, życie Veroniki komplikuje się jeszcze bardziej.
Young Royals
Young Royals, na szczęście, nie osiada na laurach po otrzymanych już peanach na swoją cześć. Trzeci sezon skupia się przede wszystkim na podejmowaniu wątków klasowo-społecznych. Dotychczas pełzały one tylko gdzieś w tle fabuły, sporadycznie manifestując swoją obecność. Jednak, jak wszystkie problemy tego rodzaju, w końcu musiały one wybuchnąć z pełną mocą. W końcu chodzi o romans księcia z przedstawicielem klasy robotniczej.
Ted
Ted to nie tylko zabawny serial o wulgarnym i sprośnym miśku. Bije z niego sporo ciepła, a każdy z odcinków, choć zaczyna się niepozornie, kończy się przemyślaną puentą. Mamy tu zarówno dobry pomysł, jak i dobre wykonanie.
Problem trzech ciał
Problem trzech ciał rozpoczyna się, kiedy przez świat przechodzi fala samobójstw wśród uznanych fizyków. Prawa fizyki zdają się wariować, a ludzie odpowiedzialni za przełomowe badania widzą złowrogie odliczanie. Inni otrzymują dostęp do gry, w której muszą uratować cywilizację planety z trzema ciałami niebieskimi. Okazuje się jednak, że problem trzech ciał nie występuje jedynie w grze. 400 lat świetlnych dalej zagłada rozgrywa się naprawdę, a mieszkańcy planety są już w drodze na Ziemię.
KWIECIEŃ
Ripley
Zaillian postanowił przedstawić nam czarnobiałą ekranizację losów Ripleya, gdyż, jak sam powiedział, zainspirowały go do tego okładki wydania książek o Ripleyu, które leżały na jego biurku. Pisząc scenariusz, cały czas miał w głowie ten obraz. Uznał, że czerń i biel idealnie pasują do tej historii, a do tego są przepiękne. Brak kolorów stawia wszystko, co widzimy na ekranie, w większym kontraście i potęguje wrażenie pewnej sterylności oraz chłodu obrazu. Mimo że większość akcji toczy się w słonecznej Italii, obraz atakuje nas swoją surowością. Genialnie wpisuje się to też w atmosferę klasycznego kryminału i delikatnie przywodzi to na myśl kino noir z jego silnymi kontrastami, grą cieni oraz obrazami nocnego miasta, skąpanego w świetle latarni ulicznych.
Tokyo Vice
Drugi sezon w pełni unosi ciężar pierwszego i umiejętnie podbudowuje niepozorną scenę, która otwierała cały serial. Temu rozsądnemu, umiejętnemu planowaniu udaje się to, co w wielu serialach upada. Tokyo Vice od początku prowadzi opowieść w przemyślany sposób, rozkładając jej ciężar na konkretne odcinki – nie sprawiając jednocześnie wrażenia, że któryś fragment jest niekompletny. Mnóstwo by można o tym serialu opowiedzieć – dzięki namacalnym bohaterom, którzy nadają smak opowieści

