Najlepsze filmy 2021 roku

Przed nami jeszcze kilka mniejszych i większych premier, lecz na horyzoncie widać już zbliżający się wielkimi krokami rok 2022. Przedstawiamy wam więc już teraz zestawienie najlepszych tytułów mijających 12 miesięcy. Zaznaczamy jednak, że poniższa lista będzie na bieżąco aktualizowana, więc warto co jakiś czas do niej zaglądnąć, czy nie pojawiły się czasem nowe pozycje. Oto one – Najlepsze filmy 2021 roku!


Zobacz również:

Najlepsze horrory w historii

Najlepsze filmy o zombie

Najlepsze filmy lat 60-tych

Najlepsze gry na PlayStation 3


A-ha

Nasze zestawienie Najlepsze filmy 2021 roku zaczynamy od muzycznego dokumentu! Co raz rzadziej filmy dotykają mnie na tyle, bym chciał się o nich rozpisywać. Ale o tej produkcji – warto. A-ha to jeden z lepszych dokumentów ostatnich lat. I wszyscy Ci, którzy tak jak ja umiłowali sobie największy hit tego zespołu – Take On Me – a nie wiedzą nawet, kto ten zespół tworzy czy skąd pochodzi – proszę, obejrzyjcie ten dokument. Najlepiej w kinie, z legalnego źródła. Zróbcie to w ramach podziękowania temu niesamowitemu (ale i bardzo niedocenionemu) zespołowi, za wszystkie miłe chwile spędzone przy akompaniamencie ich muzyki oraz te smutne chwile, w których ich kawałki dodawały wam otuchy. (K. Wdowik)


Aida

Aida Oscara nie dostała, kosztem genialnego Na rauszu. Filmy niby poruszają ciężkie tematy z różnym bagażem emocjonalnym, ale chyba najważniejsze jest to, z czym nas one zostawiają. I jeśli po duńskiej produkcji wychodzimy zaskoczeni tym, jak fajnie można pokazać problem (?) spożywania alkoholu, w przeciwieństwie do tego, co zazwyczaj dostajemy w polskich produkcjach (picie z głową dla wrażeń vs. chlanie do porzygu i robienie obory), to Aida nie zostawi nas z niczym dobrym. Co łączy te dwa filmy, poza nominacją do Oscara w tym samym roku i tej samej kategorii? Mads Mikkelsen. Bo jeśli opisać emocje i odczucia po obejrzeniu Aidy, to najbliżej im będzie do Polowania z 2012 roku, gdzie główną rolę zagrał właśnie Mikkelsen. Złość, niedowierzanie, utrata wiary w tych, którym się ufa, w końcu bezradność i pogodzenie się z losem. Opakowanie Toblerone tego nie osłodzi. (K. Kołodziejczyk)


Ciche Miejsce 2

Zaraz przed seansem przeczytałem niusa, że w marcu 2023 swoją premierę będzie miała część trzecia Cichego Miejsca. Uaktywnił mi się momentalnie zespół stresu pourazowego. Wiecie – kolejne części kolejnych części, wspaniałe i oryginalne marki, wyciśnięte do cna przez pazernych producentów, spektakularne wtopy, upadki i tak dalej. Po seansie – dawać mi, kurde, marzec 2023 roku! W tym świecie jest jeszcze trochę do opowiedzenia i wierzę, że trzecia część może być jeszcze lepsza. (K. Wdowik)


Co w duszy gra

Rozpisałem się o przesłaniu filmu, ale właśnie to jest w nim najpiękniejsze. Cała reszta to klasyczny Pixar – czyli po prostu wyśmienita produkcja. Jest humor, jest dużo dobrej muzyki (cudowny jazzik) oraz topowa oprawa graficzna. Historia sama w sobie jest może prosta, ale jej wydźwięk na końcu daje ogrom satysfakcji. Pete Docter ponownie rozbija bank naszych emocji i pozostaje już tylko pytanie – czy to szczyt, czy da się jeszcze lepiej? (M. Chrzczonowski)


Belle

Belle to film fenomenalny pod każdym względem. Mamoru Hosoda już dawno potwierdził, że potrafi mówić o ludziach, ich emocjach i problemach niezwykle mądrze i z taktem, nie popadając przy tym w łzawą tandetę. Tutaj jest dokładnie tak samo, bo dostajemy trudne i potrzebne tematy, które opowiedziano z dużą gracją i jeszcze większą emocjonalnością. Tym razem Hosoda idzie jedna o krok dalej i dokłada do tego obłędną oprawę audiowizualna, która przekładana się na jeszcze bardziej zapadający w pamięć seans. Nic, tylko oglądać. Ja chcę jeszcze raz! Ja chcę jeszcze raz! (M. Chrzczonowski)


Bodyguard i żona zawodowca

Ogląda się to przyjemnie, raczej nie skupia się podczas seansu na myśleniu, a można jeszcze kilka razy się porządnie uśmiać. Ale powiem wam szczerze, że podczas tych kilku scen, gdy na ekranie możemy podziwiać wyłącznie duet Reynolds-Jackson, zatęskniłem za tą bardziej stonowaną, pierwszą częścią. Niemniej, Bodyguard i Żona Zawodowca to kawał porządnej, wakacyjnej rozrywki i nie wątpię, że będziecie się na niej świetnie bawić. (K. Wdowik)


Diuna

Zwróćcie uwagę na to, że ja – największa maruda jeśli chodzi o Hollywood, poprawność polityczną czy brak oryginalności w Popkulturze – polecam całym sercem Diunę. Widać, że to projekt robiony z pasją przez prawdziwego miłośnika filmu i science-fiction. I już samo to zasługuje na ogromny szacunek. (K. Wdowik)

Kontynuuj czytanie zestawienia Najlepsze filmy 2021 roku na następnej stronie

Strony: 1 2 3 4 5

Krzysztof Wdowik

Nie lubi (albo nie umie) mówić zbyt poważnie i zawile o popkulturze. Nie lubi też kierunku, w którym poszedł Hollywood i branża gamingowa. A już na pewno nie lubi pisać o sobie w trzeciej osobie. W ogóle to on mało co lubi.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze